Zamknij

Przesłuchanie Bartosza D. z Chełmży w sprawie pobicia FIJO

09:15, 19.03.2018 | J.R
REKLAMA
Skomentuj

W Prokuraturze Rejonowej Toruń-Wschód rozpoczęło się dzisiaj (19.03.) przesłuchanie Bartosza D. z Chełmży, który miał dotkliwie pobić czteromiesięcznego szczeniaka Fijo. "Jestem niewinny. Udowodnię wam to" - powiedział D. wchodząc do prokuratury.
"Jestem niewinny. Udowodnię wam to. Pozdrawiam rodzinę" - powiedział dziennikarzom 30-letni D. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Przypominamy, że policja zatrzymała Bartosza D. 9 marca w Ostaszewie k. Torunia; mężczyzna był poszukiwany listem gończym, jako podejrzany o pobicie czteromiesięcznego szczeniaka. 30-letni mieszkaniec Chełmży miał złamać ustawę o ochronie zwierząt poprzez skatowanie psa. Czteromiesięczne zwierzę miało m.in. powybijane zęby, złamaną szczękę oraz dotkliwy uraz kręgosłupa, który doprowadził do paraliżu tylnych łap, a także złamanie kości udowej.

Prokurator Marcin Licznerski informował wcześniej PAP, że następnego dnia po pobiciu zwierzęcia policję o sprawie zaalarmowała żona podejrzanego. "Ona wraz z dziećmi 27 stycznia była u krewnych. Z pieskiem w domu został jej mąż. Gdy domownicy wrócili do domu, pies był już dotkliwie pobity. Mężczyzna spakował swoje rzeczy i od tamtej pory nikt z bliskich go nie widział. Kolejnego dnia rozpoczęła się batalia policji o ustalenie jego miejsca pobytu. Sprawdzono wszystkie wskazywane lokalizacje, ale różne sygnały w tej sprawie się nie potwierdziły" - mówił prokurator, dodając, że prokuratura skierowała wówczas do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny i poszukiwanie listem gończym.

Pies Fijo przeszedł już operację w Czechach, a obecnie rehabilitowany jest w Bielsku-Białej, gdzie znajduje się specjalistyczna placówka leczenia takich urazów, 9 kwietnia wyjedzie na specjalistyczne leczenie do kliniki w Portugalii. (PAP) Fot. PAP
 

(J.R)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© grudziadz365.pl | Prawa zastrzeżone