Zamknij

O zarządzaniu szpitalem. Chaos i brak pomysłu na naprawę finansów

17:21, 04.06.2019 | J.R
REKLAMA
Skomentuj

Tydzień temu rozmawialiśmy z dyrektorem szpitala Piotrem Drzymalski, który skierował wiele zarzutów w stronę poprzedniej dyrekcji szpitala. Udało się nam porozmawiać o nich z wicedyrektorem szpitala Jarosławem Boryniem, który złożył wypowiedzenie z pracy.

W wywiadzie, który przeprowadziliśmy kilka dni temu z Piotrem Drzymalskim, obecnym Dyrektorem szpitala, padło wiele zarzutów z jego strony pod Pana adresem.

Z wielką przykrością słucham nowego dyrektora, który zrzuca odpowiedzialność za swoje działania na mnie i poprzednią dyrekcję. Od listopada, kiedy były dyrektor Pan Marek Nowak odszedł i pozostawił mi wszelkie pełnomocnictwa do zarządzania szpitalem do czasu powołania nowego dyrektora, kierowałem się wyłącznie dobrem pacjentów i dobrem tej jednostki. W międzyczasie z inicjatywy Prezydenta Macieja Glamowskiego podpisałem z nim specjalne porozumienie o wspólnym dobrym działaniu na rzecz szpitala. Jednym z żądań tego porozumienia przedstawionym przez prezydenta Macieja Glamowskiego było złożenie przeze mnie deklaracji przedkładania bezwzględnie wszystkich dokumentów i spraw do opinii zespołu kontrolnego, który miał nadzorować szpital w Grudziądzu. Przewodniczącym tego zespołu był Piotr Drzymalski.

Piotr Drzymalski był od początku informowany o wszystkim?

Nie tylko  był informowany. Zanim został dyrektorem każde działanie zarządu szpitala wymagało jego pisemnej zgody.

Chodziło nawet o drobne zakupy?

Chodziło o wszelkie czynności prawne, finansowe, wszelkie zakupy, zawierane umowy. Zatem z jednej strony zostałem przymuszony do uzyskiwania każdorazowo pozytywnej opinii zespołu praktycznie w każdej sprawie, z drugiej brałem osobiście odpowiedzialność za leczenie pacjentów i prawidłowe działanie szpitala. Taki system pracy oczywiście powodował komplikacje. Zaczęły się problemy, ponieważ w mojej opinii większość członków zespołu nie była merytorycznie przygotowana do kontroli szpitala. Wedle mojej wiedzy,  żadna z tych osób poza panem Krzysztofem Bułkowskim nigdy nie pracowała w szpitalu. A szpital w Grudziądzu to nie wulkanizacja czy supermarket. Zespół nie znał podstawowych kwestii i pojęć z zakresu medycyny czy ustawy o  działalności leczniczej . Nie znał podstawowych zasad rozliczeń z NFZ zwłaszcza w przypadku tak zwanych nadlimitów. Miałem wrażenie, że wszystkiego  uczyliśmy ich od początku, pokazywaliśmy mechanizmy zarządzania szpitalem.

Dziś członkowie tego zespołu oraz inne dodatkowo zatrudnione osoby kierują szpitalem. Z jakim skutkiem?

W trakcie gdy jeszcze pracowałem dało się zaobserwować brak decyzyjności, systematyczności w bieżącej pracy, powolny system działania, chaos organizacyjny. To wszystko przekłada się na działanie szpitala. Przedłużający się remont SOR-u, który miał zakończyć się w lutym, a trwa do dziś. Zły system zarządzania, mijanie się z prawdą w wystąpieniach publicznych, brak organizacji pracy. Takie są skutki. Do dziś dzwonią do mnie kontrahenci pytając co dzieje się w szpitalu, ponieważ są zaległości w płatnościach i utrudniony kontakt.

Prezydent nie wiedział kogo zatrudnia?

Nie chcę tego oceniać.

Ale tego nie widać na zewnątrz. Szpital funkcjonuje.

Jeszcze tak. Ale tylko dzięki zaradności kierownictwa średniego szczebla. Są wykończeni, ale dają z siebie wszystko szukając różnych rozwiązań problemów szpitala. Dyrektor niczym nie kieruje. Oddał całą pracę, zrzucił odpowiedzialność na ręce zastępców i kierowników.

Mówi się o tym, że niebawem zaczną się zwolnienia pracowników.

Nie wierzę w to. Bo część kadry już złożyła wypowiedzenia sama, albo za chwilę je złoży. Wiele kompetentnych osób już znalazła albo szuka nowej pracy. Mówię tutaj o inżynierach, elektrykach, specjalistach. Ludzie sami odejdą. Może zdażyć się tak że nie będzie przysłowiowych rąk do pracy w szpitalu.

Widział Pan kiedyś na oczy nowy plan restrukturyzacji szpitala? Pomysł na naprawę finansów szpitala, który deklarował w kampanii wyborczej Prezydent?

Nie. I dlatego jakiś czas temu złożyłem wypowiedzenie umowy o pracę. Kolejnym powodem był całkowity brak wizji funkcjonowania szpitala u nowego dyrektora. Kompletny brak pomysłu nie tylko jak wyciągnąć szpital z problemów finansowych. Brak wizji nawet bieżącego funkcjonowania.

Co powiedział dyrektor w pierwszym dniu pracy? Miał jakieś przemówienie, prezentację?

Nic nie powiedział. Odnoszę wrażenie w rozmowach z pracownikami, lekarzami, ordynatorami, że są  rozczarowani brakiem jakiegokolwiek pomysłu z jego strony. Tym bardziej że dyrektor Piotr Drzymalski przez trzy miesiące miał pełen dostęp do dokumentacji szpitala. Jako przewodniczący zespołu kontrolnego. Miał czas, żeby się przygotować.

Ale kiedy był przewodniczącym zespołu podobno utrudnialiście mu dostęp do dokumentacji. Tak mówił Prezydent.

To nie prawda. To jest uskutecznianie zarządzania miastem poprzez mijanie się z prawdą. Ten sam sposób wypowiedzi widać u Piotra Drzymalskiego. Mijanie się z prawdą. Przykre jest, że takie wzorce pokazywane są młodemu pokoleniu, które chce się uczyć i w przyszłości zostać w naszym mieście.

Kolejny zarzut Piotra Drzymalskiego pod Pana adresem to brak współpracy i rozmów z wierzycielami. Czego skutkiem jest prawie 30 mln zł zajęć komorniczych.

To kolejna nieprawda. Manipulacja. Po prostu kłamstwo. Przez cały czas swojej trzyletniej pracy na stanowisku wicedyrektora razem z dyrektorem Nowakiem i Dominiką Jabłońską, wicedyrektor ds. finansowych, bardzo często spotykaliśmy się i rozmawialiśmy z wierzycielami. Jeździliśmy, staraliśmy się, niejednokrotnie wstrzymywaliśmy wielomilionowe groźby zajęć komorniczych. W grudniu 2017 kiedy szpital otrzymał spłatę nadlimitów w kwocie 55 mln złotych dzięki ciężkiej pracy i wielu rozmów z wierzycielami udało się zaoszczędzić na odsetkach około 1,5 mln złotych 31 października, kiedy odchodził Marek Nowak, nie było praktycznie żadnych zajęć komorniczych. Kwotowo blisko zero.

Potem Pan zaczął zarządzać szpitalem…

Do lutego. Zajęcia komornicze o których mówi pan Piotr Drzymalski, w mojej opinii zaczęły lawinowo rosnąć w  okresie lutego i marca. Miała na to wpływ burza medialna jaka rozgorzała się wkoło szpitala w grudniu i styczniu. To spowodowało nerwowe reakcje u wierzycieli, który widząc niepewną sytuacje szpitala zaczęli egzekwować należności. 

W naszym wywiadzie Dyrektor Drzymalski tłumaczy, że zajęcia komornicze były „chyba dlatego, że poprzednia dyrekcja nie reagowała na monity dostawców i wierzycieli”.

Słowo „chyba” jest tu kluczowe. To kolejne mijanie się z prawdą. Kiedy ja tymczasowo zarządzałem szpitalem wszystkie monity dostawców i wierzycieli kierowałem do podpisu przewodniczącego zespołu kontrolnego Piotra Drzymalskiego i członka zespołu Krzysztofa Bułkowskiego.

Dyrektor podkreśla, że udało mu się pozyskać instytucję finansową, która zmniejszy oprocentowanie części długu szpitala o 5 %. To chyba jednak jakiś sukces?

To tylko połowa prawdy. 5 % się zgadza. Ja oczywiście nie znam szczegółów umowy, ale ważne są zapisy i warunki udzielenia pożyczki, czyli prowizja i tabela opłat dodatkowych które składają się na rzeczywiste koszty pożyczki. Dziwi również fakt pominiecia procedury prawa zamówień publicznych. Może w publicznym postępowaniu o zamówienie można by otrzymać lepsze warunki?

No to jeszcze jeden z ostatnich mocnych zarzutów. Nie podpisał Pan zgody na cesję, czyli częściowe zajęcie kontraktu NFZ-u, trzem podstawowym wierzycielom szpitala. To groziło wielkimi egzekucjami.

Pisma o cesje przyszły w styczniu do szpitala. Poinformowałem  Pana Prezydenta pisząc, że podpis pod cesjami to strategiczne decyzje finansowe. Proszę pamiętać, że byłem zobowiązany porozumieniem z Prezydentem. Jednocześnie przedkładając   cesje do zaparafowania do zespołu kontrolnego. Ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Co zważywszy na wagę tych czynności uniemożliwiło mi  podpisanie ich.

Ale odpowiedź od Prezydenta przyszła?

Nie odpisał. Nie odpisał na żadne ważne pisma, dokumenty, które szpital wysyłał do ratusza. Więc jak tylko w lutym nastał nowy dyrektor Piotr Drzymalski od razu zgłosiłem mu tę sprawę i osobiście w wraz z Panią dyrektor finansową przedłożyłem pisma do podpisu.

I co?

Zapewne przeleżały następnych kilka tygodni w stercie niepodpisanych dokumentów w gabinecie dyrektora.

Jak Pan ocenia takie zarządzanie szpitalem?

Śmiem zaryzykować tezę, że ewidentnie kogoś to przerosło.

(J.R)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

HahaHaha

14 5

Czego się spodziewać po dyrektorze sklepu ???? 18:54, 04.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kośćkość

7 5

To już nie jest śmieszne. Prezydent jako jedyny ze studyjnymi (chyba, bo o domowe bym Go nie podejrzewał) wypiekami na twarzy głosi swe racje w programie: "Uwagi warte". Nie wygląda to dobrze. 19:11, 04.06.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

jaja

9 3

Wypieki na twarzy, rozbiegane oczka, nerwowe tiki palcami tak zachowuje się człowiek, który mija się z prawdą. 19:26, 04.06.2019


jaja

8 2

Towarzysze ukochanego przywódcy w akcji wszystkie kciuki w dół może jeszcze laskę zrobicie łysemu. 20:13, 04.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

9 2

Studia z zarządzania produkcją ,liczne kursy i szkolenia to trochę mało do kierowania szpitalem. Z tego co słychać ze szpitala wszystkie decyzje podejmuje księgowy z Rypina, który nie poradził sobie w szpitalu powiatowym. 20:15, 04.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

9 0

Młodzi wykształceni grudziądzanie ciągle wyjeżdżają z tego miasta, a pan Gurbin mówił o braku kadry. Ale spokojnie przyjdą bezrobotni z Gdańska. 22:02, 04.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XyzXyz

6 1

Saga Pt. "Szpital" - ciąg dalszy. Miasto jest w tak w czrnej du..e coś mi się zdaje, że chyba aż ciężko nam to sobie wyobrazić. 00:05, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AntyłysyAntyłysy

8 1

Łysy odkrył grudziadz365 i jego przydupasy minusują krytykujące go komentarze :) 08:01, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

goscgosc

4 0

Jak Pan Andrzej Witkowski były ordynator SORu stwierdził, że nie da się uratować szpitala to poproszono go o nie zabieranie głosu. Prędzej czy później ten szpital padnie albo mieszkańcy bo nie dadzą rady spłacać zachcianek polityków i dzikich wizjonerów. Aż strach pomyśleć co można zrobić dobrego w takiej mieścinie za 500 mln. 09:19, 05.06.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

chaoschaos

0 0

Masakra bez komentarza 15:52, 09.06.2019


Sympatyk byłySympatyk były

2 0

Prezydent miał dobrą kampanię. Potem było już tylko gorzej. Dyrektor szpitala to porażka. 11:06, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AdaAda

1 0

Kto tu w końcu mówi prawdę a kto bezczelnie kłamie ? Mieszkańcy mają pełne prawo wiedzieć co się rzeczywiście dzieje i czy są widoki na lepsze. 12:36, 05.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

1 0

W sprawie podpisanego porozumienia ze szpitalem prezydent zrobił specjalną konferencję, i od razu przedstawił obecnego dyrektora jako szefa zespołu kontrolnego, było to natychmiast po objęciu urzędu. 18:13, 06.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wwww

0 0

tylko zarząd komisaryczny, niech się to bagno wyleje 18:14, 10.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© grudziadz365.pl | Prawa zastrzeżone