Zamknij
REKLAMA

Biedronka: będzie odwołanie od decyzji UOKiK do sądu ws. 115 mln zł kary

20:08, 10.08.2020 | PAP
Skomentuj
REKLAMA

W poniedziałek prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na właściciela sieci Biedronka - spółkę Jeronimo Martins Polska ? karę w wysokości 115 mln zł. Według Urzędu Biedronka naruszała prawa konsumentów, nieprawidłowo informując o cenach w sklepach.

Nie zgadzamy się z ogłoszoną decyzją UOKiK dot. 115 mln zł kary za naruszenie praw konsumenckich, dlatego nie mamy innego wyjścia, jak złożenie odwołania od tej decyzji do właściwego sądu - oświadczyła w poniedziałek sieć sklepów Biedronka.

"Nie podzielamy wniosków zawartych w decyzji ogłoszonej przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od wielu lat jesteśmy zaangażowani i lojalni wobec naszych klientów, a wartości te były wielokrotnie wystawiane na próbę w ciągu tych 25 lat działalności, w tym w bardzo trudnych i bezprecedensowych okolicznościach wywołanych pandemią" - podała w oświadczeniu sieć.

Wskazała, że konsekwentne doskonalenie wszystkich procesów dotyczy też prawidłowego oznaczania cen w sklepach. "Dlatego zdecydowanie nie zgadzamy się z ogłoszoną decyzją UOKiK i mając przekonanie o słuszności naszych argumentów, nie mamy innego wyjścia, jak złożenie odwołania od tej decyzji do właściwego sądu" - podkreśliła spółka.

Dodała, że nieumyślne błędy ludzkie, o których wspomniał Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jest jedynym powodem incydentalnych różnic cenowych lub braku etykiet. "Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci - ponad 3 tysiące sklepów, blisko 70 tysięcy pracowników, ponad 4 miliardy wizyt klientów od 2017 do lipca 2020 r. - nie można zupełnie wyeliminować tych indywidualnych przypadków" - czytamy.

Według sieci, pomyłki cenowe zdarzały się w obie strony, a część z nich miała również negatywne skutki finansowe dla przedsiębiorstwa. "Dlatego nie zgadzamy się z zarzutem dotyczącym czerpania przez spółkę korzyści z postępowania opisanego w decyzji. W trosce o naszych klientów podjęliśmy zdecydowane, znacznie wykraczające poza rynkowe standardy, działania mające na celu ograniczenie liczby tego typu przypadkowych błędów. Już teraz widzimy pozytywne efekty wdrażanych rozwiązań" - podała sieć w oświadczeniu.

Z ustaleń UOKiK wynika, że praktyka trwa co najmniej od 2016 r. Dopiero wszczęcie postępowania pod koniec ubiegłego roku przyczyniło się do podjęcia przez właścicieli Biedronki działań, których celem ma być rozwiązanie stwierdzonych nieprawidłowości. Prezes UOKiK będzie monitorował skutki wdrażanych zmian, mających usunąć naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. (PAP)

Całe oświadczenie tutaj

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

NemoNemo

5 0

Brawo karać, karać, karać,... wszędzie taki syf w marketach nie tylko u Stonki , dopiero na paragonie jak się zobaczy to każdy się dziwi, większość odpuszcza jak jeden produkt i różnica w groszach lub 1 - 2 zł. 08:31, 11.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Karać do skutku!Karać do skutku!

3 0

Nie ma żadnego tłumaczenia, a określenie, że "...pomyłki...w obie srony..." itp. świadczą wyłącznie o tym, że niezły bałagan... Karać, egzekwować porządek! Do skutku. 12:12, 11.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HektorHektor

1 0

Pomylić się jest rzeczą ludzką, ale celowe wprowadzanie w błąd jest wynikiem zachłanności na kasę, gdy właściciele traktują pieniądz jak boga, a zarobek jak religię. 05:46, 12.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz