Zamknij
REKLAMA

Nikoletta Dziób, zdobyła złoty medal w karate, jest terytorialsem w Grudziądzu

15.19, 13.09.2022 Tekst: ppor. Julia Rozworowska-Wolańska
Skomentuj foto: kpr. Nikoletta Dzióba
REKLAMA

Nikoletta Dzióba w miniony weekend wywalczyła złoty medal w Lubusz Cup w kumite. Nie jest to jej pierwszy sukces sportowy.

Złoty medal zdobyła również na Międzynarodowym Turnieju Karate we Wrocławiu Wratyslavia Cup w 2016 roku. Dodatkowo na podium stawała jeszcze m.in. w Lublinie podczas tegorocznych Mistrzostw Polski i we Wrocławiu.

Karate ćwiczy od 12 roku życia. Ukończyła wychowanie fizyczne. Ma tytuł magistra odnowy biologicznej w sporcie. Za trzy tygodnie rozpocznie studia z edukacji i terapii osób ze spektrum autyzmu z elementami integracji sensorycznej.

Służy jako terytorials w 83 batalionie lekkiej piechoty w Grudziądzu (8 Kujawsko-Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej) i jest kapralem Wojska Polskiego.

 

„Musubi dachi-rei” tak w Karate oddaje się honor

Co jest Twoją maksymą?

- „Nigdy porażka, zawsze lekcja”. Z perspektywy czasu uważam, że wszystko dzieje się po coś. Nawet jeśli czasami jest trudno, to na pewno w przyszłości zdobyte doświadczenie będzie przydatne. Moje życie mogłabym podzielić na dwa etapy. Pierwszy to ten spędzony w rodzinnej Łęknicy - woj. Lubuskie. Kiedy byłam pod opieką mamy i to ona pilnowała, abym zdążyła na treningi i odrobiła lekcje oraz trenowała pod okiem mojego pierwszego Trenera (Sensei Sebastian Końcowik Klub Karate Kontra), który dał mi umiejętności związane z Karate i był obecny przy moich startach, sukcesach i porażkach. Muszę przyznać, że miałam szczęście trafiając właśnie w jego ręce, za co do tej pory jestem jej ogromnie wdzięczna.

Drugi etap to ten, który trwa do dziś, kiedy to musiałam wziąć odpowiedzialność za swoje życie i wszystkiego pilnować, pokazać te dyscyplinę i pokorę  wyniesioną z karate, żeby nie zachłysnąć się dużym miastem,  studiować, dorabiać, trenować w nowym mieście, w nowym klubie i pod opieką nowego trenera. Właśnie chyba na tym polega dorosłość.

A Twoi rówieśnicy?

- Ja jeszcze na studiach wybrałam przeszkolenie wojskowe w ramach Legii Akademickiej, które odbyłam w Świętoszowie. Dzięki temu, po ukończeniu studiów magisterskich postanowiłam kontynuować służbę i wstąpiłam do Wojsk Obrony Terytorialnej, do 83 batalionu lekkiej piechoty w Grudziądzu. W swoim krótkim życiu mieszkałam w wielu miejscach. Wcale mi to nie przeszkadza, nauczyłam się, że dom to nie budynek, to ludzie, którzy są dla mnie ważni. Moi rówieśnicy, hmmm... nie chciałabym nikomu radzić. Być może wielu myśli zupełnie inaczej niż ja. Ma inne priorytety. Nie mogę nikomu układać życia, ale wszystko co robimy teraz jako młode osoby ma ogromny wpływ na nasze późniejsze etapy życia.

Jakie jest miejsce wojska w Twoim życiu?

- Wojsko uczy bardzo wielu kompetencji. Dla mnie to co jest bardzo ważne to punktualność, szacunek do innych, pokora. W wojsku te wartości są wysoko postawione w hierarchii. Służba dodatkowo daje możliwość sprawdzenia siebie w różnych sytuacjach, zarówno jeśli chodzi o psychikę, jak i o fizyczność. Ważne jest również zaufanie i wiara w innych ludzi. Osobiście lub wirtualnie zawsze gdy zostaje zamieszczona informacja o jakimś moim osiągnięciu otrzymuje gratulacje od koleżanek i kolegów z batalionu, których serdecznie pozdrawiam. Bardzo się cieszę, że otrzymuje wsparcie w swoich sportowych zmaganiach od swojego dowódcy kompanii. Myślę, że jeśli się dobrze poszuka, to wojsko może być wszędzie. Wojskowe odnośniki są również w treningach nawet najmłodszych dzieci w przedszkolu. „Musubi dachi-rei” – to taki sportowy odnośnik oddawania honorów. Szacunek i jego nauka to podstawa.

Sport, wojsko i dzieci w przedszkolu?

-Tak miałam wielką przyjemność uczyć najmłodszych już kilka lat temu. (Uczę dzieciaki karate również i dzisiaj). To bardzo ważne doświadczenie, dzięki któremu na studiach pedagogicznych nie miałam żadnych problemów z przeprowadzeniem lekcji czy zaprezentowania czegokolwiek. Praca z drugim człowiekiem uczy komunikacji. Tylko trzeba jeszcze chcieć się dokształcać, żeby rozumieć drugiego człowieka. Żeby wiedzieć jakiego użyć „zaklęcia”.

Zaklęcia?

-Tak nazywam sposoby pracy szczególnie z wymagającymi dziećmi. Wymagające dzieci to te z różnymi dysfunkcjami społecznymi, jak np. spektrum autyzmu, czy chorobami takimi jak zespół Downa. Widzę, jak bardzo chcą ćwiczyć. Widzę ich frustrację czy niemoc, gdy nie wychodzi. Dlatego potrzebna jest mi fachowa wiedza, żeby im pomóc rozwinąć się jeszcze bardziej w tej sportowej, choć nie tylko materii.

Stąd wybór studiów podyplomowych. Takie przedmioty jak elementy psychologii rozwojowej i klinicznej dziecka, diagnozy funkcjonalnej, kształcenia kompetencji społecznej, elementów terapii behawioralnej i sensorycznej czy programy edukacyjne dla dzieci i uczniów na pewno pomogą mi się rozwinąć. Będę miała dzięki temu narzędzia, żeby lepiej zrozumieć emocje i zachowania swoich podopiecznych. Zdobędę tzw. „zaklęcia”. Ale oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu.

Myślisz, że jesteś niezwykła?

-Każdy może być zwykły z zasady. Na niezwykłość trzeba zapracować. Zwyczajność polega na tym, że robi się to, co wszyscy. Wstaje się do pracy, wraca się do domu i wypełnia inne podstawowe obowiązki. Tu w WOT spotkałam wielu niezwykłych ludzi. Oni oprócz tego, że wykonują to co wszyscy, to mają jeszcze pasje. Pasje mogą być różne. To jak się ktoś czymś bardzo interesuje, fascynuje się czymś, to od razu słychać. Pasji w WOT jest naprawdę wiele. Czy ja jestem niezwykła? Na pewno kocham robić to co robię.

Chcesz zostać żołnierzem zawodowym?

-Czas pokaże. Póki co jestem terytorialsem. Bardzo odpowiada mi ten rodzaj służby. Mogę regularnie pracować z dziećmi. Do tego mam możliwość studiowania. To jest dobre. Do bycia oficerem czy żołnierzem zawodowym chciałbym jeszcze dorosnąć. Ale zdecydowanie tego nie wykluczam.

Czego Ci życzyć na przyszłość?

-Tylko zdrowia, bo jak ono jest, to ciężką pracą można osiągnąć wszystko.

(Tekst: ppor. Julia Rozworowska-Wolańska)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%