Zamknij
REKLAMA

Sytuacja w Bundeslidze

11:47, 17.09.2021 | J.R
Skomentuj

Za nami już kilka pierwszych kolejek największej ligi naszych zachodnich sąsiadów, a mianowicie Bundesligi. Pierwsze spotkania owocowały w wielkie emocje i można było dostrzec głód gry u zawodników, którzy po wakacyjnej przerwie wrócili z impetem na boiska w Niemczech. Wiele drużyn pokazało się ze znakomitej strony, pokazując głównemu faworytowi do tytułu: Bayernowi, iż ten sezon nie będzie jedynie formalnością, a na końcowe laury trzeba będzie ciężko pracować w każdym meczu.

Największe rozczarowanie:

Podsumowując pierwsze kolejki od razu po spojrzeniu na tabelę rzuca się w oczy brak drużyny z Lipska w czołówce. Zaliczyli oni potężny falstart inkasując po czterech meczach jedynie trzy punkty, przy bilansie 1-0-3. Tak źle nie było od wielu sezonów. Trener Jesse Marsch widać, że nie znalazł jeszcze wspólnego języku z drużyną, która nie potrafiła zastosować się do wytycznych swojego szkoleniowca w pierwszych spotkaniach. Również dobór rywali nie był zbyt łaskawy dla piłkarzy z logiem RedBulla, Bayern Monachium i świetnie grający w początkowej fazie sezonu Wolfsburg nie byli idealnymi kandydatami na przetarcie dla nowego szkoleniowca RB Leipzig.

Lider, ale na jak długo?

To właśnie podopieczni Marka van Bommela plasują się obecnie na pierwszym miejscu w tabeli z kompletem punktów, pokazując przede wszystkim żelazną defensywę, która nie dopuszcza rywali pod własne pole bramkowe, tylko jedna stracona bramka w aż czterech spotkaniach mówi sama za siebie.

Bayern, czy nadal jest hegemonem futbolu?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nie będzie to kolejny sezon pod dyktando największej potęgi niemieckiego futbolu Bayernu. Pierwsza jedenastka tego zespołu prezentuję się fenomenalnie, można powiedzieć, że jest to skład kompletny, godny sięgania najwyższych trofeów, jednak gdy spojrzymy w głąb ławki cały blask znika i widać, iż jest to obecnie pięta achillesowa Bawarczyków. Bardzo ważną rolę będzie pełnił w tym momencie trener oraz sztab szkoleniowy Bayernu to właśnie oni będą decydować o eksploatacji poszczególnych zawodników, która nie może być zbyt wysoka zważywszy na ryzyko urazów i kontuzji, których podopieczni Juliana Nagelsmanna będą musieli unikać za wszelką cenę jak ognia. Brak wyraźnej aktywności na rynku transferowym spowodowany pandemią i cięciami zbędnych kosztów, będzie miał wpływ w dłuższej perspektywie sezonu. Jeśli jednak nasz Robert będzie strzelał taką ilość bramek jak do tej pory, tego mu oczywiście z całego serca życzymy wtedy kibice Bayernu będą mogli spać spokojnie. To on jest główną postacią tej drużyny od wielu lat i po pierwszych meczach z jego udziałem można stwierdzić, że jest on nadal głodny kolejnych sukcesów, rekordów i bramek.

Drużyna kompletna:

Nie najdłuższą ławkę rezerwowych Bawarczyków zdecydowanie będzie chciała wykorzystać drużyna Z Dortmundu, która jest jednym z głównych pretendentów do tytułu mistrzowskiego w tym sezonie. Idealne połączenie młodzieży z zaprawionymi już w boju zawodnikami, dopełnione super gwiazdą Erlingiem Haalandem może być przepisem na sukces, a przynajmniej na papierze wygląda to bardzo obiecująco. Warto też wspomnieć bardzo perspektywiczny transfer Donyella Malena, który wzmocnił szeregi drużyny prowadzonej pod wodzą Marco Rose. Od wielu lat możemy zauważyć, że Borussia wie jak robić korzystne interesy, przekonaliśmy się o tym w tym sezonie po transferze Jadona Sancho do Manchesteru United za ponad 85mln euro, czy też kilka sezonów wcześniej po transferze Dembele do Barcelony. W pierwszych występach Mallen nie brylował, jednak historia pokazuje nam, że warto być cierpliwym i dać mu czas na aklimatyzację, przed wysunięciem pochopnych wniosków.

Czarny Koń tego sezonu:

Ogromnym  pozytywnym zaskoczeniem tego sezonu jest również dobrze pokazująca się do tej pory drużyna FSV Mainz 05. W pierwszej kolejce wygrali u siebie z faworyzowanym RB Leipzig, 1-0 pokazując charakter na boisku oraz udowadniając, że są znakomicie przygotowani do obecnego sezonu. W następnych kolejkach utrzymali impet, kończąc po czterech kolejkach z bilansem 3-1, co jak na drużynę skazywaną przed sezonem na pożarcie jest wynikiem więcej niż zadowalającym. Przed nimi jednak poważne testy w postaci drużyny z Freiburga i Bayernu Leverkusen, to one pokażą na jakim poziomie znajduję się obecnie zespół prowadzony przez duńskiego trenera Bo Svenssona.

Kilka słów na zakończenie:

Krótko mówiąc ten sezon zapowiada się niezwykle interesująco, wiele ekip pokazuje od początku, że jest w stanie nawiązać walkę z czołówką, a obstawianie faworyta do tytułu wcale nie jest tak banalne jak w ostatnich latach. Warto też mieć na oku pozostałych Biało-Czerwonych grających w klubach Bundesligi, gdyż ich występy będą determinować ich udział w zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostwach Świata.

 

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%