Zamknij
REKLAMA

Udostępnijźródło: nadesłane

Witam, niedawno szedł za mną z Armii Krajowej aż do tarpna piesek, zadbany, miał obrożę, cały czas szukał właściciela. Niestety nie udało mi się złapać psiaka, na ul. Legionów przy pawilonie straciłam go z oczu i pobiegł dalej 🐕


komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz