Zamknij
REKLAMA

Czy sprawa aneksu z Arrivą zakończy się skandalem? Nowe fakty

23:17, 14.03.2019 | J.R
REKLAMA
Skomentuj

Sprawa podpisania aneksu przedłużającego umowę na obsługę niektórych linii transportu publicznego w Grudziądzu przez prywatną firmę Arriva rodzi wiele pytań. Czy podpisanie aneksu było działaniem na szkodę Miasta? Wygląda na to, że tak. Na pewno aneks jest niezgodny z prawem, choć zatwierdzony przez radcę prawnego miasta, tego samego, który pozytywnie zaopiniował sprzedaż budynków przez GTBS przy ul. Libelta i Żeromskiego.

Negocjacje z firmą Arriva w sprawie przedłużenia umowy rozpoczęły się we wrześniu 2018r. z inicjatywy Naczelnik Wydziału Transportu. Odbyło się kilka spotkań negocjacyjnych w bardzo wąskim gronie, których efektem było przygotowanie aneksu do umowy podpisanej w 2009r. Aneks przedłużał umowę o kilkanaście miesięcy, pomimo tego, że miejska spółka MZK była gotowa przejąć obsługę tych linii autobusowych po znacznie niższych cenach, niż te jakie znalazły się w aneksie. Szacuje się, że tym sposobem miasto przepłaciło około miliona złotych.

Umowa została podpisana przez  Prezydenta Grudziądza Roberta Malinowskiego w ostatni dzień urzędowania, a przygotowanie dokumentów do podpisu zleciła podległej pracownicy Naczelnik Wydziału Transportu, która akurat tego dnia poszła na urlop.

Dlaczego zatem Maciej Glamowski na konferencji prasowej dnia 12 marca br. oświadczył, że umowę podpisał Marek Sikora?

Wystąpiliśmy do miasta dnia 31 stycznia 2019r. o udostępnienie umowy oraz aneksu z Arriva Bus Transport Polska sp. z o.o.  Do dzisiaj nie uzyskaliśmy tych dokumentów, ale mimo wszystko udało nam się do nich dotrzeć. Nie ma tam podpisu Marka Sikory.

Rozmawialiśmy również z byłym wiceprezydentem Markiem Sikorą, oto jego komentarz:

Oczywiście nie podpisałem umowy z Arrivą. Natomiast podpisałem np. umowę ze Strefą Ekonomiczną odnośnie budowy nowej drogi, który to sukces przypisał sobie Pan Glamowski. To nie pierwsze i zapewne nie ostatnie kłamstwa Pana Glamowskiego.

Sprawa aneksu ujrzała światło dzienne w połowie stycznia. Od tego czasu trwa analiza prawna, w zasadzie prostego dokumentu, a rozszyfrowanie złożonych na aneksie podpisów nie przysparza najmniejszych problemów.

Nie wygląda to transparentnie, a to słowo chyba najczęściej jest powtarzane przez obecnego prezydenta Macieja Glamowskiego. Czy nie jest to próba ochrony układu w zamian za udzielone poparcie?

[ZT]71744[/ZT]

[ZT]72525[/ZT]

[ZT]72358[/ZT]

 

(J.R)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

GośćGość

7 0

Od kierowcy się dowiedzieli z konkurencji. Nie no. Lepiej usiądę. 00:08, 15.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JJJJ

6 0

Skandalem to jest kradzież pieniędzy przez prezesów ze spółek na zegarek dla swojego członka dawnego układu.
Za to powinni siedzieć.
Dla mnie to są normalni złodzieje. 09:20, 15.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jaja

6 0

zegarek to pikuś, ten przekręt to miliony, a nie robiąc nic prezydent glamowski przykłada do tego rękę 09:22, 15.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

grizgriz

6 0

Ilu Urzędników zasiedziałych na swych stołkach, uwikłanych w stare uklady wywlił Pan Glamowski? Czy tknął panią od Spraw Społecznych, która od lat 2000 współpracowała bliasko ze skompromitowanym byłym Dyrektorem Szpitala? Co z innymi. A może szkolni i partyjni koledzy Pana Wiceprezydenta nie muszą się bać o stołki. Glamowski, popierany przez Malinowskiego, to tylko zmiana fasady na tm zdezolowanym 30 letnim układziku grudziadzkim. Czemu Glamowski powiedział, że podpis złozył Sikora - bo Sikora był jego przeciwnikiem a faktyczny sprawca, czyli Malinowski go popierał. Nie kupa się we własne gniazdo. Nie oczekujcie cudów po tej ekipie. 09:54, 16.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jaja

4 0

Mieszkańcy musimy trochę poczekać, bo odwołać prezydenta można po 10 miesiącach urzędowania, ale po tym terminie można pozbyć się doktóra raz na zawsze niech wraca do Gdańska. 16:31, 16.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© grudziadz365.pl | Prawa zastrzeżone