7:1 na boisku i widowisko, o którym mówi cała Polska – niedzielny wieczór przy Piłsudskiego 14 był świętem futbolu. Jednak to, co działo się na trybunach i późniejsza kapitulacja urzędników, obnaża brutalną prawdę: system bezpieczeństwa w naszym mieście to kolos na glinianych nogach. Skoro służby wykazują się totalną nieudolnością, a prawo jest martwe, czy nie czas w końcu zalegalizować pirotechniki?