Zamknij

Dodaj komentarz

Ratusz boi się jawności! Gdzie są miliony zabrane przedszkolakom? „To darmowy kredyt kosztem dzieci”

Jerzy Różycki Jerzy Różycki 12:07, 17.02.2026 Aktualizacja: 13:52, 17.02.2026
2 Ratusz boi się jawności! Gdzie są miliony zabrane przedszkolakom? „To darmowy kred fot. Grudziadz365.pl

Gdzie kończy się dbałość o finanse publiczne, a zaczyna paniczny strach przed ujawnieniem urzędniczych błędów? Redakcja Grudziądz365 postanowiła sprawdzić to u źródła i udaliśmy się prosto na salę sądową. To, co tam usłyszeliśmy, przechodzi ludzkie pojęcie. Urząd Miejski nie tylko unika odpowiedzi na nasze pytania, ale wprost próbował zablokować nam możliwość relacjonowania procesu. Dlaczego? Bo twarde dowody w postaci opinii biegłego są dla Ratusza bezlitosne.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Aby rzetelnie relacjonować spór na linii Ratusz – niepubliczne przedszkole „Dom Małego Skrzata”, złożyliśmy oficjalny wniosek do Sądu Okręgowego w Toruniu o umożliwienie udziału naszej redakcji w rozprawie. To sprawa o sygnaturze I C 52/21, która może wyznaczyć niebezpieczny precedens dla budżetu naszego miasta.

Gdzie jest transparentność władzy?

Przed podjęciem decyzji o wpuszczeniu mediów, sąd poprosił strony o stanowisko. Właściciele „Domu Małego Skrzata” od razu wyrazili zgodę – nie mają nic do ukrycia.

Zupełnie inaczej zachował się pełnomocnik reprezentujący Gminę Miasto Grudziądz. W imieniu Ratusza kategorycznie sprzeciwił się obecności dziennikarzy na sali! Trzeba w tym miejscu zadać głośne i otwarte pytanie: Gdzie jest transparentność lokalnej władzy?! Mówimy o procesie, w którym stawką są publiczne, pochodzące z naszych podatków pieniądze. Mówimy o milionowych roszczeniach. Czego aż tak bardzo boją się miejscy urzędnicy, że chcą zamknąć drzwi przed opinią publiczną?

Na szczęście wymiar sprawiedliwości stanął po stronie jawności życia publicznego i wolności słowa. Sąd odrzucił kuriozalne obiekcje Ratusza i pozwolił naszej redakcji na śledzenie przebiegu procesu.

Celowa gra na czas, by odsunąć wyrok

Szybko zrozumieliśmy, dlaczego pełnomocnik miasta chciał utajnić przebieg rozprawy. Z dokumentów i przebiegu procesu wyłania się obraz totalnej kompromitacji grudziądzkiego mechanizmu dotacyjnego.

W aktach sprawy znajdują się już dwie opinie biegłego sądowego z zakresu finansów. Obie są dla miasta miażdżące i jednoznacznie potwierdzają, że Gmina zaniżała wypłaty dotacji oświatowych. Tylko w tej jednej sprawie, za lata 2010-2012 , biegły wyliczył niedopłatę na poziomie 217 003,25 PLN , a wraz ze skapitalizowanymi odsetkami ta kwota rośnie do szokujących 389 069,29 PLN.

Co w tej sytuacji robi pełnomocnik Ratusza? Wiedząc, że dwie dotychczasowe opinie pogrążają narrację urzędników, chce powołania kolejnego, trzeciego biegłego! Po co miastu kolejny biegły w sprawie, która została już dwukrotnie prześwietlona na wylot? Odpowiedź jest banalnie prosta: to cyniczna gra na czas. Ratusz wie, że ten proces może przegrać. Powołanie kolejnego biegłego to kolejne miesiące zwłoki. Przedłużanie procesu odsuwa w czasie moment, w którym miasto będzie musiało ostatecznie zapłacić ogromne odszkodowania. Koszty tej zabawy w kotka i myszkę – w postaci rosnących każdego dnia odsetek za opóźnienie – pokryjemy my, podatnicy.

Biegły nie zostawia złudzeń. "Taki sposób wyliczenia jest niezgodny z prawem"

Pełnomocnicy miasta próbują przekonywać, że stosowali „własną wykładnię” przepisów. Biegły sądowy w swojej oficjalnej opinii, do której dotarliśmy, wprost jednak punktuje tę urzędniczą kreatywną księgowość. Słowa eksperta są ostre jak brzytwa:

"Jako podstawę obliczenia dotacji gminy mogą uwzględniać WYŁĄCZNIE wydatki bieżące oraz liczbę uczniów przedszkoli publicznych. Niedopuszczalne jest, stosowane nagminnie jeszcze niedawno i w wielu gminach, opieranie się na wydatkach i uczniach także oddziałów przedszkolnych przy szkołach podstawowych oraz innych formach wychowania przedszkolnego (...). Taki sposób wyliczenia jest niezgodny z prawem i prowadzi do zaniżenia należnych dotacji."

Ratusz milczy, przedsiębiorcy punktują hipokryzję

Gdy oficjalnie zapytaliśmy Ratusz o to, gdzie podziały się niewypłacone dzieciom miliony i czy w napiętym budżecie Grudziądza jest rezerwa na przegrane procesy, otrzymaliśmy pismo-wydmuszkę. 

Zamiast konkretów o finansach, otrzymaliśmy lakoniczną notatkę z Wydziału Edukacji. Urząd twierdzi, że obecnie toczą się tylko „dwa postępowania” (choć z naszych informacji wynika, że konflikt jest znacznie szerszy) i zasłania się niejednolitym orzecznictwem.

Najbardziej kuriozalne jest jednak tłumaczenie dotyczące zmiany przepisów. Urząd pisze:

„W związku ze zmianą przepisów dotyczących finansowania niepublicznych przedszkoli gmina – miasto Grudziądz uwzględniając to zmieniła na bieżąco sposób naliczania dotacji zgodnie z obowiązującym stanem prawnym.”

Co z pytaniem o to, gdzie są pieniądze? Cisza.

Co z pytaniem o rezerwę w budżecie na odszkodowania? Cisza.

Co z pytaniem o odpowiedzialność urzędników? Cisza.

Przedsiębiorcy kontra Ratusz: „Logika Gminy jest niespójna”

Właściciele przedszkola „Dom Małego Skrzata” w przesłanym do nas oświadczeniu nie zostawiają na tłumaczeniach Ratusza suchej nitki. Wskazują na fundamentalną niespójność w argumentacji miasta.

W sprawie Niepublicznego Przedszkola Dom Małego Skrzata sporządzona w sprawie opinia biegłego sądowego nie jest korzystna dla Gminy i potwierdza zaniżenie dotacji oświatowej. Istotnie gmina kwestionuje opinię, przeciwstawiając jej własną, korzystną dla niej wykładnię przepisów prawa.  Jednak w zasadniczej części kontestowanie opinii przez Gminę dotyczy zagadnień rozstrzygniętych już w orzecznictwie, jak choćby pomijania wydatków na przedszkola specjalne oraz odejmowania wpłat rodziców przed 2013 r. Sad Najwyższy niejednokrotnie kwestionował takie stanowiska, jakie zajmuje Gmina. Poza tym Gmina przed 2017 otrzymywała subwencję i nie jest prawdą, że w całości środki na utrzymanie oświaty, w tym dotacje dla niepublicznych przedszkoli, pochodziły ze źródeł gminnych. Zresztą na tym właśnie polega samorząd terytorialny, że pozyskuje on różne źródła finansowania realizacji zadań własnych i jego rola nie polega tylko na rozdysponowywaniu środków, jakie płyną "z góry", z budżetu Państwa. To nie jest rola bierna, lecz aktywna - inaczej idea samorządu terytorialnego zostaje zdeformowana. Poza tym stanowisko gminy jest logicznie niespójne. To właśnie nowelizacja prawa np. w 2013 pozwoliła odejmować od podstawy naliczania dotacji dochody pochodzące z wpłat rodziców. Gmina zaś robiła to już wcześniej. Zatem w jaki sposób zmieniała sposób obliczania dotacji dopiero po zmianie przepisów?

Mówiąc prościej: Ratusz stosował „oszczędne” dla siebie zasady, zanim jeszcze prawo na to pozwalało. Biegły sądowy potwierdził, że gmina bezprawnie pomijała wydatki na przedszkola specjalne i manipulowała podstawą naliczania dotacji.

O komentarz poprosiliśmy również Adama Beyrowskiego, który od lat walczy z miastem o zwrot należnych środków. Dla niego sprawa jest jasna – miasto przez lata traktowało niepubliczne placówki jak darmowy bank.

– Weszliśmy w spór sądowy z miastem od roku 2018, czyli mamy 8 lat toczonego sporu o zaniżone dotacje. W naszym przypadku jest to kwota około 500 tysięcy złotych – mówi Beyrowski. – Dla nas były to zaniżane dotacje (...). Czy ktoś to nazwie oszczędzaniem, czy oszustwem, to pewnie jego indywidualne podejście.

Beyrowski zwraca uwagę na jeszcze jeden, moralny aspekt tej sprawy. Pieniądze z dotacji nie idą do kieszeni właścicieli – one są znaczone na konkretne cele edukacyjne. – To zależy, z której strony się do tego podchodzi. (...) Ale w zasadzie to pieniądze szły na dzieciaki – podkreśla, dodając, że przez działania miasta, to rodzice musieli ponosić większe koszty czesnego.

Adam Beyrowski zauważa: – Pewnie dla miasta jest to koszt paru milionów złotych. (...) Wtedy te przedszkola niepubliczne ratowały miasto, jeżeli chodzi o opiekę przedszkolną, a teraz jest problem z wyegzekwowaniem tych należności.

Ratusz może próbować zamykać drzwi sal sądowych i zasypywać sędziów wnioskami o nowych biegłych, ale prawda i tak wyjdzie na jaw. Dziś wiemy jedno: grudziądzcy urzędnicy urządzili sobie darmowy kredyt na poczet edukacji najmłodszych mieszkańców, a finansowa bomba tykająca pod miejskim budżetem właśnie zaczyna dymić.

Finansowa bomba z opóźnionym zapłonem

Sytuacja jest patowa. Miasto gra na czas, licząc, że „jakoś to będzie”. Jednak licznik bije. Biegły sądowy w sprawie „Domu Małego Skrzata” wyliczył same odsetki na ponad 172 tysiące złotych. Każdy miesiąc zwłoki to kolejne tysiące złotych z publicznej kasy, które zamiast na drogi czy chodniki, pójdą na obsługę prawną i odsetki za błędy urzędników.

Grudziądz365 pyta: Czy stać nas na arogancję władzy?

Ratusz nie odpowiedział na kluczowe pytania, więc zadamy je ponownie, publicznie:

  • Gdzie są pieniądze, które powinny trafić do dzieci w latach 2010–2016? Zostały „przejedzone” na bieżące wydatki?
  • Dlaczego Urząd ukrywa informację o tym, czy posiada rezerwę na wypłatę odszkodowań? Czyżby kasa miasta była pusta?
  • Kto poniesie odpowiedzialność za to, że miasto kredytowało się kosztem przedszkolaków, a teraz będzie musiało oddać te pieniądze z gigantycznymi odsetkami?

Będziemy drążyć ten temat do skutku. Wyrok w sprawie „Domu Małego Skrzata” może być pierwszą kostką domina, która przewróci budżet Grudziądza.

Co sądzicie o blokowaniu dostępu mediów do tak ważnych procesów? Czy urzędnicy odpowiedzialni za zaniżanie dotacji powinni ponieść osobistą odpowiedzialność finansową za rosnące odsetki? Czekamy na Wasze komentarze.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

Gość Gość

3 0

Łysy to najgorszy rezydent w historii Grudziądza

14:58, 17.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

internautainternauta

0 2

Proszę jeden z najbliższych artykułów poświęcić powiązaniom redakcji grudziadz365 ze Spinakerem i podległymi placówkami. Taki monotemat jest męczący i niesmaczny,

15:03, 17.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%