Grudziądzki Park Przemysłowy (GPP) w końcu otworzył oferty w kontrowersyjnym przetargu na ochronę miejskich obiektów. Finał? Żadna z firm nie zmieściła się w zaplanowanym budżecie. Łącząc fakty z najnowszych dokumentów oraz odpowiedzi miejskich spółek, redakcja Grudziądz365.pl ujawnia pełen obraz sytuacji: Ratusz płaci coraz więcej w trybie awaryjnym, oficjalnie przyznaje się do braku kontroli nad wykonawcą, a rygorystyczne wymogi przetargowe okazały się całkowitą, niezwykle kosztowną fikcją.
Walka o transparentność w wydatkowaniu blisko 10 milionów złotych z publicznej kasy nabiera tempa. Zebraliśmy w jedną całość wyniki przetargu, zaktualizowaną Specyfikację Warunków Zamówienia (SWZ) po wyroku KIO oraz oficjalne tłumaczenia GPP. Wnioski są druzgocące.
We wtorek, 5 maja, punktualnie o 12:30 poznaliśmy wyceny w wielomilionowym postępowaniu. Kwota, jaką GPP wraz z miejskimi jednostkami zamierzały przeznaczyć na sfinansowanie tego dwuletniego zamówienia, wynosiła dokładnie 9 108 668,88 zł brutto. Ostrzegaliśmy, że zaporowe wymogi i ograniczenie konkurencji wywindują ceny. Otwarcie ofert brutalnie to potwierdziło – do przetargu stanęły trzy firmy, z czego każda przekroczyła budżet:
Nawet najtańsza oferta – złożona przez dotychczasowego wykonawcę – przekracza miejski budżet o ponad 409 tysięcy złotych. Oferty warszawskich gigantów są z kolei wyższe od założeń miasta o kolejno 1,4 miliona oraz 2,7 miliona złotych. To dobitnie pokazuje, jak wysoko rynek wycenia wejście na teren zabetonowany specyficznymi wymogami Ratusza.
W wyniku interwencji Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), GPP musiało w pośpiechu zmienić specyfikację. Nowy termin wejścia w życie umowy przesunięto z 1 kwietnia na 1 lipca 2026 r.. To twardy dowód na to, że miasto przez równe 3 miesiące musi ratować się umową w trybie bezprzetargowym.
A to kosztuje. Z oficjalnej odpowiedzi GPP dowiedzieliśmy się, że w nowej umowie z "wolnej ręki" stawka wzrosła do 43,20 zł netto za roboczogodzinę (skok o 8,3%). Przy zapotrzebowaniu rzędu 9500 godzin miesięcznie, miejskie jednostki wydają na ten cel gigantyczne kwoty z naszych podatków. Wykonawca, nie czując presji konkurencji, z łatwością wynegocjował stawkę pokrywającą wzrost kosztów prowadzenia biznesu.
Największym skandalem jest jednak podejście urzędników do egzekwowania własnych, wyśrubowanych zasad. GPP wymagało od oferentów zatrudnienia wyłącznie na umowę o pracę oraz wprowadziło kategoryczny zakaz zatrudniania osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. Właśnie te "elitarne" kryteria tak drastycznie podniosły ceny ofert.
::news{"type":"see-also","item":"100860"}
Tymczasem w odpowiedzi na nasze pytania dotyczące tego, w jaki sposób zaledwie 26-osobowa firma jest w stanie obstawić etaty na 9500 godzin w miesiącu, GPP rozkłada ręce: „Zamawiający nie ma umocowania do kontroli przestrzegania norm czasu pracy (...) i nie dysponuje danymi pozwalającymi zweryfikować liczbę etatów”.
To oficjalne potwierdzenie absurdalnej luki. Po co GPP winduje koszty wpisując wymogi pełnych etatów i braku orzeczeń do specyfikacji, skoro nikt tego potem nie weryfikuje? Co gorsza, nasza redakcja posiada bezsporne dowody, że dotychczasowa umowa jest łamana – w miejskich punktach ochrony fizycznie pracują osoby z niepełnosprawnościami. Wykonawca inkasuje wyższe stawki za "pełnosprawną" ochronę, pobiera ewentualne dofinansowania, a miejscy urzędnicy wygodnie zamykają oczy.
Wymuszona przez KIO aktualizacja SWZ przyniosła jeszcze jedną, niezwykle ważną zmianę. Największa batalia toczyła się o wymóg posiadania własnych pasm radiowych UKE. Zapis ten został doprecyzowany – teraz decyzja z Urzędu Komunikacji Elektronicznej musi wprost potwierdzać „możliwość legalnego wykorzystania łączności radiowej na obszarze realizacji zamówienia”. Oznacza to, że infrastruktura radiowa potencjalnego wykonawcy musi fizycznie pokrywać Grudziądz. Dodatkowo, lista chronionych obiektów wydłużyła się z 47 do 48 pozycji, ponieważ GPP postanowiło dorzucić do przetargu ochronę... swojej własnej spółki.
Ratusz i GPP są w potrzasku. Posiadają dwie opcje i każda uderzy w kieszenie grudziądzan:
Niezależnie od podjętej decyzji, ten urzędniczy chaos obciąży rachunkiem mieszkańców Grudziądza. Będziemy uważnie patrzeć władzom na ręce i poinformujemy Was natychmiast, gdy tylko zapadnie decyzja w tej sprawie.
Podzielcie się tym artykułem! Grudziądzanie mają prawo wiedzieć, na co i w jaki sposób wydawane są miliony z ich podatków.
::news{"type":"see-also","item":"100697"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz