Zamknij
REKLAMA

Co dalej z apteką szpitalną Pod Solankami? Nowe fakty

09:42, 02.08.2019 | J.R
REKLAMA
Skomentuj

Od kilku tygodni trwa procedura sprzedaży apteki Pod Solankami. Były już dwa przetargi, ale z powodu wygórowanej ceny sprzedaży, nikt się nie zgłosił. Zdaniem dyrekcji szpitala, które zostało potwierdzone na konferencji prasowej 29 lipca 2019r. powodem sprzedaży apteki szpitalnej są zmiany przepisów, które zabraniają prowadzenia apteki przez szpitale.

Dyrektor Piotr Drzymalski chwalił się na tej konferencji, że mimo braku chętnych na zakup apteki w przetargu, zgłosił się jeden podmiot, który jest zainteresowany jej zakupem.

Szpital nie może łączyć dwóch funkcji: nie może leczyć i jednocześnie prowadzić apteki zewnętrznej. Przy okazji możemy się pochwalić, bo jesteśmy na finiszu finalizowania outsourcingu związanego z apteką i tu mogę powiedzieć, że na dzień dobry będziemy mieli poprawę wyniku o 300%. Wnioski nasuwają się same. – powiedział Piotr Drzymalski na konferencji prasowej 29 lipca.

Zmiana właściciela apteki miała nastąpić na koniec miesiąca i od 1 sierpnia miała być prowadzona przez inny podmiot. Apteka faktycznie była otwarta 1 sierpnia, ale do sprzedaży nie doszło. Dlaczego?

Dopiero teraz okazuje się, że szpitala nie obowiązuje ta ustawa i nie ma powodu jej sprzedaży. Dla TVK SM z-ca dyrektora ds. lecznictwa Łukasz Przychodzki powiedział:

Mamy dzisiaj 1 sierpnia i apteka jest w dalszym ciągu w posiadaniu szpitala. Jest to możliwe, ze względu na to, że inspektorat farmaceutyczny przychyla się do formy odpowiedzi na ustawę, która jest z 7 czerwca 2018r., że my jako SPZOZ nie jesteśmy podmiotem gospodarczym i ta ustawa nas nie obowiązuje.

Póki co apteka będzie działać na starych zasadach. Mimo to, szpital będzie chciał ją sprzedać, ponieważ jak wiadomo, ma być przekształcony w spółkę prawa handlowego. Po przekształceniu szpital nie będzie mógł, zgodnie z tą ustawą, prowadzić apteki.

Pokazuje to chaos i kompromituje dyrekcję szpitala. Wnioski nasuwają się same.

Dlaczego w tak prostej sprawie prawnicy UM oraz szpitala nie zdążyli zinterpretować odpowiednio przepisów ustawy?

Rozmawialiśmy z Wojewódzkim Inspektoratem Farmaceutycznym w Bydgoszczy i potwierdza on, że zgodnie z interpretacją przepisów ustawy przez inspektorat apteka Pod Solankami może normalnie funkcjonować. Szpital jako SPPOZ nie jest przedsiębiorcą i działa jako stowarzyszenie. 

Inną interpretacje przepisów ma niestety minister, który odpowiedział na interpelację poselską, jak należy czytać te przepisy.

Minister Zdrowia stoi na stanowisku, że każdy podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną – w tym samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej – należy uznać za przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów Prawa przedsiębiorców. W konsekwencji, każdy podmiot prowadzący aptekę w dacie wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 7 czerwca 2018 r., tj. z dniem 1 sierpnia 2018 r., objęty jest obowiązkiem stypizowanym w art. 11 tejże ustawy – wyjaśniał wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, w odpowiedzi na interpelacje poselskie

[ZT]73129[/ZT]

 

REKLAMA
(J.R)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

FarmaceutaFarmaceuta

4 0

Refundację za leki na receptę płaci minister zdrowia. Ta apteka od zmiany dyrekcji świeci pustkami jaki jest cel pracy normalnie ( 24 godziny). To jest dopiero kompromitacja. 14:39, 02.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Też FarmaceutaTeż Farmaceuta

0 0

Refundację za leki na receptę płaci NFZ a nie minister zdrowia (a właściwie my wszyscy ze składek zdrowotnych). A skoro apteka świeci pustkami, czyli nikt nie realizuje w niej recept to i tak pieniędzy z refundacji nie dostaje więc nie rozumiem do czego ten komentarz o refundacji ma się odnosić. 12:06, 06.08.2019


GośćGość

2 0

Przy działaniach z apteką widać kompetencje dyrektora. W poniedziałek na konferencji ogłasza sukces, duży zysk. W tym samym zdaniu mówi ze ten zysk to początek na sześć miesięcy, a za kilka dni mówi że nie doszło do podpisania umowy bo kontrahent chciał zmian w umówię. Panie dyrektorze umowa musi być dwustronnie korzystna, ko podpisze umowę o której pan mówi na dziań dobry
11:23, 03.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Znam to z autopsjiZnam to z autopsji

1 0

"Są różne interpretacje przepisów, ale najważniejsze jest dobro pacjentów."
A tym "dobrem pacjentów" jest konflikt interesów, w ramach którego lekarze pracujący w szpitalu są zmotywowani do wypisywania recept na drogie leki, często nierefundowane, na których apteka ogólnodostępna prowadzona przez szpital może ustawiać wysokie marże. Bo właśnie takim konfliktom interesów zapobiegać ma powstała ustawa, o której mowa w artykule. To, że prawo to jest martwe to już inna kwestia bo większość podmiotów, które do tej pory prowadziły jednocześnie sieci aptek i ZoZ-ów, nie zrezygnowało z prowadzenia jednej z tych działalności (jak było w zamyśle ustawy). Zamiast tego utworzyli nowe spółki, na które przenieśli działalność ZoZ i tym sposobem ten sam zarząd co do tej pory dalej prowadzi obie działalności, tylko w ramach osobnych spółek... 12:02, 06.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© grudziadz365.pl | Prawa zastrzeżone