W upały organizm nie potrzebuje mniej jedzenia, tylko innego. Trzy zmiany dają najszybszy efekt: pij regularnie zamiast czekać na pragnienie, przerzuć się z ciężkich, smażonych obiadów na mniejsze i lekkostrawne porcje, a elektrolity uzupełniaj z talerza — warzywami, owocami i chłodnikami. To one, a nie sama woda, decydują o tym, czy po południu masz siłę do działania, czy walczysz z ołowiem w głowie.