W niedzielny wieczór Bayersystem GKM Grudziądz odniósł przekonujące zwycięstwo nad Stelmet Falubazem Zielona Góra, wygrywając spotkanie 8. kolejki PGE Ekstraligi 54:36. Choć początkowo zawody opóźniły się przez prace torowe, gospodarze szybko przejęli inicjatywę i udowodnili, dlaczego to oni zajmują pozycję lidera tabeli.
Początek żużlowego święta w Grudziądzu uległ kilkunastominutowemu opóźnieniu. Kłębiące się wcześniej chmury i czujne wskazania lokalnych stacji pogodowych wymusiły na organizatorach użycie plandeki ochronnej. Jej demontaż i konieczność starannego przygotowania nawierzchni sprawiły, że zawodnicy wyjechali na tor nieco później, niż planowano. Ostatecznie jednak kibice zgromadzeni na stadionie obejrzeli pełne, regulaminowe 15 wyścigów.
Sytuacji gości z Zielonej Góry nie ułatwiał fakt, że przystąpili do meczu poważnie osłabieni. Z udostępnionych list startowych wynikało, że w składzie zabrakło kontuzjowanych zawodników, w tym Dominika Kubery i Damiana Ratajczaka, co stanowiło duże wyzwanie dla sztabu szkoleniowego Falubazu.
Mimo kadrowych problemów, początek spotkania należał do przyjezdnych. Już w pierwszym wyścigu duet Przemysław Pawlicki i Leon Madsen przywiózł podwójne zwycięstwo, dając Zielonej Górze prowadzenie. Odpowiedź grudziądzan była jednak stanowcza. Po remisowym biegu juniorskim, podopieczni trenera gospodarzy wrzucili wyższy bieg. Jeszcze przed pierwszą przerwą na równanie toru GKM objął prowadzenie dzięki świetnej postawie pary Kevin Małkiewicz – Bastian Pedersen, która wygrała swój wyścig podwójnie (5:1).
W siódmej gonitwie przewaga gospodarzy zaczęła wyraźnie rosnąć. Michael Jepsen Jensen wspólnie z Pedersenem podwyższyli wynik na 24:18. Sztab szkoleniowy Stelmet Falubazu, próbując ratować sytuację, zaczął sięgać po rezerwy taktyczne, jednak grudziądzki tor nie wybaczał błędów. W ósmym biegu lider gości, Leon Madsen, musiał uznać wyższość świetnie dysponowanego Wadima Tarasienki. Niewiele wniósł również startujący z rezerwy taktycznej w jedenastym wyścigu Andrzej Lebiediew, który nie zapisał na swoim koncie żadnego punktu.
Kluczowy dla losów rywalizacji okazał się wyścig dwunasty. Doszło w nim do upadku młodzieżowca gości, Oskara Hurysza, co skutkowało jego wykluczeniem z powtórki. W osamotnieniu rywal z Zielonej Góry nie miał szans w starciu z parą Maksym Drabik i Kevin Małkiewicz. Grudziądzanie przywieźli kolejne cenne punkty, wyprowadzając zespół na bezpieczne prowadzenie 42:30.
Spotkanie nie obyło się bez technicznych i regulaminowych incydentów. Max Fricke, jeden z filarów GKM-u, zanotował defekt motocykla już na starcie trzeciego wyścigu. W późniejszej fazie zawodów Australijczyk otrzymał drugie ostrzeżenie od sędziego (za utrudnianie startu), co zakończyło się jego wykluczeniem.
Przewaga Bayersystem GKM-u była w końcówce na tyle wyraźna, że w piętnastym, nominowanym wyścigu sztab szkoleniowy gości zdecydował się dać szansę najmłodszym – na tor wyjechali William Cairns i Mitchell McDiarmid. Ostatecznie grudziądzanie zdominowali rywala, przekraczając barierę pięćdziesięciu "oczek" i zamykając spotkanie wynikiem 54:36. Zwycięstwo to umacnia ekipę z Hallera 4 na fotelu lidera PGE Ekstraligi i daje doskonałe perspektywy na kolejne tygodnie rozgrywek.
Bayersystem GKM Grudziądz – 54
Stelmet Falubaz Zielona Góra – 36
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz