Za nowelą opowiedziało się 232 posłów, 178 było przeciw, a 23 wstrzymało się od głosu.
Zdaniem posłów Koalicji Obywatelskiej, którzy zainicjowali przyjęte zmiany, nowelizacja jest odpowiedzią na nieprawidłowości, jakie miały miejsce przy przeliczaniu głosów w ostatnich wyborach prezydenckich, szczególnie oddanych w drugiej turze wyborów.
Nowela przewiduje zmiany w zakresie przedstawicieli obwodowych komisji wyborczych. Mianowicie, prawo do zgłaszania przedstawicieli do OKW miałyby tylko te komitety, które zarejestrują listę lub listy kandydatów. Tym samym w przypadku wyborów prezydenckich, zgłoszenie swoich przedstawicieli do komisji musiałoby być poprzedzone zebraniem przez dany komitet 100 tys. podpisów, bo tyle jest wymaganych do rejestracji kandydata na prezydenta.
Nowelizacja wprowadza też instytucję sekretarza komisji wyborczej, który miałby być powołany przez komisarza wyborczego przy wsparciu wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Sekretarz komisji miałby czuwać nad przebiegiem głosowania i prawidłowym ustalaniem jego wyników, sporządzeniem - wraz z komisją - protokołu głosowania. Sekretarzem będzie mogła zostać m.in. osoba pełnoletnia, z polskim obywatelstwem, która ma wyższe wykształcenie i jest członkiem korpusu służby cywilnej lub pracownikiem urzędu obsługującego organy administracji rządowej, samorządowej, lub jednostek im podległych, lub ma co najmniej 2-letni staż pracy w tych urzędach lub jednostkach. Wymogu tego nie stosuje się jednak do osób mających wyższe wykształcenie prawnicze lub administracyjne.
Podczas piątkowego głosowania większość posłów opowiedziała się przeciw wnioskowi PiS, by odrzucić projekt noweli w całości, a także poprawkom zgłoszonym przez to ugrupowanie. Przyjęto natomiast dwie poprawki Polski 2050, dookreślające warunki do zastania sekretarzem komisji wyborczej. Wcześniej podczas prac nad nowelą wprowadzono dwie poprawki Koalicji Obywatelskiej, również dookreślające wymogi stawiane kandydatom na sekretarzy komisji.
I tura wyborów prezydenckich została przeprowadzona 18 maja ub.r.; II tura, w której zwyciężył Karol Nawrocki, odbyła się 1 czerwca ub.r. Wkrótce potem w mediach oraz w nadsyłanych do Sądu Najwyższego protestach wyborczych pojawiały się doniesienia o możliwych anomaliach w obwodowych komisjach wyborczych – polegających m.in. na odwrotnym przypisaniu głosów obu kandydatom.
Do SN wpłynęło ponad 54 tys. protestów wyborczych - 21 z nich Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uznała za zasadne, lecz bez wpływu na wynik wyborów. W tej grupie znalazły się sprawy kilkunastu obwodowych komisji wyborczych, gdzie po zarządzonych oględzinach kart wyborczych, ustalono błędne przypisanie głosów poszczególnym kandydatom w II turze w protokołach komisji lub nieprawidłowości w liczeniu głosów w tych komisjach.
Oględzin dokonano także w 250 obwodowych komisjach wyborczych w ramach prac zespołu prokuratorskiego do koordynowania śledztw dotyczących wykrytych nieprawidłowości w kilkunastu komisjach wyborczych. Wykryte różnice w wynikach nie wpływały jednak na końcowy wynik wyborów prezydenckich.
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak informował pod koniec lipca 2025 r., że łącznie prowadzonych jest 17 śledztw w sprawie możliwych nieprawidłowości w komisjach wyborczych. Główne nieprawidłowości polegały na przypisaniu głosów jednego kandydata na rzecz drugiego, a także na rozmijaniu się protokołu po liczeniu głosów z faktycznymi ustaleniami.(PAP)
nl/ rbk/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz