Wiadomości z Grudziądza i okolic

Zamknij

Dodaj komentarz

Personel sprzątający w syntetycznych uniformach i ponad 30 stopni ciepła. Szpital: "To pilotaż", PIP wkracza do akcji

Jerzy Różycki Jerzy Różycki 09:42, 29.06.2026 Aktualizacja: 09:45, 29.06.2026
Skomentuj Personel sprzątający w syntetycznych uniformach i ponad 30 stopni ciepła. Szpital: fot. Grudziadz365.pl

Całkowicie przemoczone od potu koszule, praca fizyczna w temperaturze przekraczającej 30 stopni Celsjusza i poczucie bycia "królikami doświadczalnymi" – tak realia swojej pracy opisuje personel sprzątający w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym w Grudziądzu. Dyrekcja lecznicy odpiera zarzuty, tłumacząc się awarią klimatyzacji i rzekomą poprawą jakości odzieży. Sprawie bacznie przygląda się Państwowa Inspekcja Pracy.

Z redakcją skontaktowali się zdesperowani pracownicy szpitalnej Sekcji Higieny, liczącej około 130 osób. Z przekazanych nam relacji oraz dokumentacji fotograficznej wyłania się dramatyczny obraz warunków, w jakich wykonywana jest codzienna, ciężka praca fizyczna.

30 stopni w cieniu i syntetyczne uniformy

Główną osią konfliktu są nowe uniformy, w które wyposażono personel sprzątający. Pracownicy alarmują, że zmuszono ich do noszenia "poliestrowych fartuchów", zabraniając jednocześnie korzystania z własnej, przewiewnej odzieży, w którą dotychczas zaopatrywali się we własnym zakresie. Zgodnie z metkami udostępnionymi redakcji, skład nowej odzieży to 52% poliestru i 48% bawełny.

Ubrania te – co potwierdza sama dyrekcja – są odzieżą nominalnie stosowaną na blokach operacyjnych. Problem polega na tym, że o ile sale chirurgiczne posiadają dedykowane systemy chłodzenia, o tyle na wielu oddziałach szpitalnych klimatyzacji brakuje. Zdjęcia termometrów nadesłane przez pracowników z jednego z czerwcowych weekendów wskazują temperatury rzędu 29,6°C oraz 30,5°C na salach chorych. Wykonywanie intensywnej pracy fizycznej w takich warunkach i w odzieży uniemożliwiającej termoregulację skutkuje skrajnym wyczerpaniem, co dobitnie obrazują zdjęcia całkowicie przesiąkniętych potem koszul.

Pracownicy czują się "upadlani do granic możliwości" i wprost nazywają sytuację "miesięcznymi testami" na żywym organizmie.

Szpital odpowiada: To nie eksperyment, to "pilotaż"

Wystąpiliśmy do dyrekcji szpitala z żądaniem wyjaśnień. W oficjalnej odpowiedzi dyrekcja kategorycznie zaprzecza, jakoby prowadziła eksperymenty na pracownikach. Wprowadzenie nowej odzieży nazwano "pilotażem", który oficjalnie rozpoczął się 19 czerwca 2026 r..

Szpital odpiera również zarzuty dotyczące tragicznego składu materiału, stosując dość zaskakującą arytmetykę. Z pisma dowiadujemy się, że dotychczas personel korzystał z ubrań o składzie 33% bawełny i 67% poliestru. Nowe uniformy (48% bawełny i 52% poliestru) mają rzekomo stanowić poprawę komfortu użytkowania.

Dyrekcja odrzuca argument, że jest to odzież wyłącznie do pomieszczeń klimatyzowanych. Wskazuje, że chirurdzy przy stołach operacyjnych również korzystają z tych samych ubrań, a dodatkowo obciążeni są fartuchami barierowymi czy ołowianymi. Władze szpitala argumentują również, że zakaz używania odzieży prywatnej podyktowany jest koniecznością sanitarnego nadzoru nad jej jakością i czystością.

A co z morderczymi temperaturami? Szpital potwierdza, że monitoruje warunki techniczne, jednak zrzuca winę na "chwilową awarię systemu chłodzącego", do której miało dojść w piątek 19 czerwca.

Interwencja Państwowej Inspekcji Pracy

Po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, powiadomiliśmy Okręgowy Inspektorat Pracy. PIP potraktował sprawę priorytetowo.

Zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Bydgoszczy, Grzegorz Meler, poinformował nas, że 28 czerwca 2026 r. inspektorzy pojawili się w grudziądzkim szpitalu z pilną interwencją. Pomiary przeprowadzone w najbardziej nasłonecznionych punktach (między godz. 09.00 a 13.00) nie wykazały wprawdzie przekroczeń 28°C, jednak kontrole odbyły się po fali największych upałów.

To jednak nie koniec kłopotów lecznicy. Kontrola PIP wciąż trwa. Inspektorat bierze pod lupę zasady wydawania odzieży roboczej w całej placówce. Badane będą certyfikaty, normy jakości oraz to, czy ubrania gwarantują odpowiednią wentylację i komfort, do czego pracodawca jest prawnie zobowiązany. PIP zapowiedział również, że w obliczu nadchodzących upalnych dni, inspektorzy powrócą na oddziały grudziądzkiego szpitala, aby zweryfikować realne warunki pracy personelu w szczytowych temperaturach.

Będziemy na bieżąco monitorować rozwój sytuacji i informować o ostatecznych wynikach kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%