Dla mieszkańców okolic zjazdu z mostu im. Bronisława Malinowskiego nocny wypoczynek od dawna był luksusem. Sygnalizacja dźwiękowa dla pieszych przez całą noc emitowała uciążliwy hałas, milknąc – o ironio – tylko na widok samochodów. Po naszej interwencji w Zarządzie Dróg Miejskich (ZDM) oraz zaangażowaniu radnego, problem zniknął z dnia na dzień, choć urzędnicy oficjalnie twierdzą, że urządzenie od początku działało bez zarzutu.
Zgłosiła się do nas zdesperowana mieszkanka, uskarżająca się na uciążliwy hałas w rejonie zjazdu z mostu. Z jej relacji wynikało, że po godzinie 22:00 do samego rana sygnalizacja świetlna nie przechodziła w nocny tryb funkcjonowania, a sygnał akustyczny emitował nieprzerwane, charakterystyczne "pykanie". Urządzenie wyłączało się jedynie w momentach, gdy do przejścia zbliżał się pojazd. Kobieta zgłaszała sprawę dwukrotnie telefonicznie do ZDM, jednak urzędnicy poinformowali ją, że jest pierwszą osobą interweniującą w tej sprawie.
Po przesłaniu przez redakcję oficjalnego zapytania prasowego, Zarząd Dróg Miejskich odniósł się do sytuacji na skrzyżowaniu ulic Chełmińskiej, Gdyńskiej i Drogi Łąkowej. W swoim stanowisku urzędnicy powołali się na zapisy Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 2003 roku, argumentując, że głośność dostosowuje się automatycznie do tła akustycznego ulicy.
W odpowiedzi urzędu czytamy między innymi, że:
Drogowcy podkreślili również, że po rozmowach z mieszkanką oraz ponownie w dniu 23 czerwca 2026 r., sprawdzili sprzęt i uznali, że przyciski wzbudzania oraz sygnalizatory działają prawidłowo. ZDM zdementował również informację o rzekomych mailach w tej sprawie, twierdząc, że wpłynęły do nich jedynie dwa zgłoszenia telefoniczne od tej samej osoby.
Oficjalnej wersji urzędników przeczą nie tylko nagrania zdesperowanych mieszkańców (są w posiadaniu redakcji), ale również relacja naocznego świadka. W sprawę aktywnie zaangażował się radny Sarnowski. Z racji tego, że prowadzi on jazdy z kursantami w ramach szkoły Nauki Jazdy, udał się na to konkretne skrzyżowanie w godzinach nocnych. Radny osobiście zweryfikował sytuację w terenie i jednoznacznie potwierdził błędne działanie sygnalizacji, w pełni popierając wersję mieszkanki. To ostatecznie wytrąca z rąk ZDM argument, jakoby problem był jedynie subiektywnym odczuciem jednej osoby.
Choć oficjalne pismo z Zarządu Dróg Miejskich brzmi tak, jakby uciążliwości nigdy nie było, rzeczywistość po raz kolejny okazała się inna. Zaledwie krótki czas po zadaniu przez redakcję niewygodnych pytań i wizji lokalnej radnego, otrzymaliśmy kolejną wiadomość od mieszkanki.
Kobieta poinformowała nas, że sygnalizacja akustyczna została wreszcie ściszona.
Od teraz urządzenie dźwiękowe uruchamia się prawidłowo, czyli dopiero w momencie wciśnięcia przycisku przez pieszego.
Mieszkanka podziękowała za skuteczną interwencję i podkreśliła, że zaistniała zmiana stanowi dla lokalnej społeczności ogromną ulgę w nocy.
Podsumowując – urząd twierdzi, że żadnego błędu w działaniu sygnalizatorów od 2007 roku nie było. Jednocześnie po naszych działaniach urządzenie w magiczny sposób przestało uprzykrzać życie sąsiadom i zaczęło działać na przycisk. Najważniejsze jednak, że cel został osiągnięty, a okoliczni mieszkańcy mogą wreszcie spokojnie spać.
Od Redakcji: Wiadomości takie jak ta – płynąca od mieszkanki, która wreszcie odzyskała spokój – to dla nas najlepsza nagroda za codzienną pracę. Właśnie po to jesteśmy. Zachęcamy wszystkich do kontaktu i współpracy. Jeśli zmagacie się z urzędniczym absurdem lub problemem, z którym nikt nie chce Wam pomóc, dajcie nam znać. Nie boimy się żadnych, nawet najbardziej niewygodnych tematów, a każdemu zgłaszającemu gwarantujemy stuprocentową anonimowość. Razem możemy skutecznie zmieniać naszą okolicę na lepsze!

Jarosław19:23, 25.06.2026
jakoś redakcja nie dodała do artykułu żadnego dowodu (filmiku, nagrania audio, chociaż dzis w dobie AI to guzik nie dowod) także ten... pic na wode. ja tam codziennie wieczorem jestem z pieskiem na spacerze i jakoś pikania nie słyszałem a do laryngologa na badania słuchu chodzę regularnie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz