W środę, 18 czerwca, w godzinach wieczornych drogowcy częściowo przywrócili ruch na węźle autostradowym Nowe Marzy. Kierowcy mogą już wjeżdżać na A1 w kierunku Łodzi. To długo wyczekiwana zmiana, jednak nie oznacza ona końca utrudnień. Wręcz przeciwnie – zamknięcie pozostałych zjazdów i wjazdów spowodowało paraliż komunikacyjny na drogach dojazdowych do Grudziądza.
Zamknięcie kluczowych relacji na węźle Nowe Marzy, zwłaszcza w kierunku Gdańska, przeniosło ogromny ciężar ruchu na drogi lokalne. Mieszkańcy Grudziądza i okolic odczuwają tego skutki każdego dnia. W godzinach szczytu tworzą się gigantyczne korki, które ciągną się nierzadko od ronda w Dolnej Grupie aż po most im. Bronisława Malinowskiego w Grudziądzu. Przejazd tą trasą, który normalnie zajmuje kilka minut, teraz może trwać nawet kilkadziesiąt.
Sytuacja ta jest szczególnie uciążliwa dla osób dojeżdżających do pracy oraz dla ruchu tranzytowego, który zmuszony jest korzystać z lokalnej infrastruktury nieprzystosowanej do takiego natężenia.
Aktualna sytuacja na autostradzie A1:

Na wszystkich remontowanych odcinkach obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do znaków. Mieszkańcom Grudziądza i okolic pozostaje uzbroić się w cierpliwość i, w miarę możliwości, uwzględniać znacznie dłuższy czas dojazdu w swoich codziennych planach.
Jan-ko09:10, 23.06.2025
Wczoraj, czyli 22 czerwca po godz. 18-tej jechałem z Bydgoszczy do Grudziądza i w tym czasie zjazd z S-5 w kierunku węzła N. Marzy był całkowicie zablokowany barierkami. Wnioskuję, że ani do Łodzi ,ani do Gdańska nikt nie dojedzie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz