Zamknij

Nie udało się uratować Zdroja, wilka potrąconego na drodze k. Świecia

10:46, 01.01.2020 | Marek Szafrański
Skomentuj PAP
REKLAMA

"Pomimo intensywnych wysiłków lekarza i dwóch techników weterynarii, kroplówek i kuracji lekami, wilk padł po 10 dniach. Sekcja wykazała, że pękła wątroba poważnie uszkodzona podczas wypadku - podali członkowie stowarzyszenia na swoim facebookowym profilu.

Drapieżnik, którego ekolodzy nazwali Zdrój, wpadł pod koła samochodu na obwodnicy Świecia (Kujawsko-pomorskie). Wiadomość szybko dotarła do członków stowarzyszenia Wilk. Z leśnikami, którzy zajęli się zwierzęciem, skontaktowała się jedna z jego liderek Sabina Nowak. Rozpoczęto organizację transportu do Bielska-Białej. Lekarz weterynarii podał zwierzęciu środki przeciwbólowe. Drapieżnik trafił do Jaworza koło Bielska-Białej, gdzie wykonano wszystkie niezbędne zabiegi, a następnie do ?Mysikrólika?, gdzie znajdował się pod stałą opieką Agnieszki i Sławomira Łyczków oraz lekarz weterynarii Izabeli Całus.

Początkowo była nadzieja, że zwierzę przetrwa. Po upływie pierwszego okresu, gdy był podłączony do kroplówek, zaczął nawet samodzielnie pić i jeść. Później jednak stan się pogorszył.

To drugi podobny przypadek w ostatnich miesiącach. W październiku samochód pod Kościerzyną potrącił młodego wilka. Ten miał jednak więcej szczęścia od Zdroja. Drapieżnik dzięki ekologom ze stowarzyszenia trafił do Mysikrólika i po miesięcznej rehabilitacji powrócił do swojego środowiska.

Ekolodzy podali, że w Sylwestra na stole operacyjnym padła również dorosła rysica z Magurskiego Parku Narodowego, która uległa kilka tygodni temu kolizji drogowej i miała strzaskaną przednią łapę. Nie była w stanie polować. Została odnaleziona w stanie skrajnego wycieńczenia, odłowiona i przewieziona przez lekarzy weterynarii z Leska na operację do Krakowa. Byliśmy w drodze, żeby ją odtransportować na rehabilitację do Mysikrólika, gdy dotarła do nas informacja o jej śmierci - poinformowało stowarzyszenie.

Śmiertelną ofiarą zderzenia z pojazdem na drodze krajowej 17 stała się też dorosła rysica z Roztocza, matka siedmiomiesięcznego Horaja. Młodego rysia udało się odłowić i umieścić w "Mysikróliku". Będzie tam przebywał do uzyskania pełnej sprawności i umiejętności samodzielnego polowania.

Apelujemy do wszystkich kierowców o większą uwagę i roztropność, szczególnie na odcinkach przechodzących przez lasy i mozaikę polno-leśną, czyli tam gdzie wielu zwykło mocniej naciskać na pedał gazu. Drogi łączą ludzi, ale brutalnie dzielą środowiska życia zwierząt. Aby przeżyć, dotrzeć na łowiska, do wodopojów, powrócić z pokarmem do młodych lub zaprowadzić je do upolowanej zdobyczy, muszą one podejmować codziennie ryzyko przejścia przez ruchliwe ludzkie drogi. I tam dopada je jadący z dużą prędkością pojazd. Większość ginie na miejscu, niewielka część przeżywa i albo jest odnajdywana i poddawana rehabilitacji, albo odczołguje się do lasu i kona w męczarniach. Prosimy zatem, pamiętajcie w Nowym Roku o dzikich zwierzętach i uważajcie na drogach - zaapelowali ekolodzy ze stowarzyszenia Wilk.

Stowarzyszenie dla Natury Wilk istnieje od 1996 r. Siedzibę ma w Twardorzeczce u stóp Skrzycznego. Zajmuje się ochroną przyrody, a szczególnie działaniami na rzecz ssaków drapieżnych - wilków, rysi, niedźwiedzi, wydr, borsuków i innych gatunków. Jego członkowie prowadzą działalność edukacyjną i badawczą.

Ośrodek Mysikrólik jest jednym z nielicznych w Polsce, który pomaga chorym lub kontuzjowanym dzikim zwierzętom. Jego twórcy, Agnieszka i Sławomir Łyczkowie, chcą stworzyć lecznicę z prawdziwego zdarzenia. Brakuje im jednak pieniędzy na sprzęt oraz remont pomieszczeń. Można ich wesprzeć na stronie https://www.mysikrolik.org/. (PAP)

(Marek Szafrański)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

bezimiennybezimienny

2 0

Mam pytanie czy ktos sprawdza siatki ochrone tych Ludzi scigac za to ze biora kase za nic a pzniej pisza ze to nie ich wina zenada 11:09, 01.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz