O sprawie stało się głośno w mediach, gdy przed kilkoma dniami nagranie trafiło na portale społecznościowe. Na filmie nagranym przez kierownika rewiru dzielnicowych z Tolkmicka dzieli się on swoją refleksją na temat trudnych warunków służby, używając licznych wulgaryzmów.
Policjant opowiada m.in., że od trzech miesięcy na posterunku nie ma palacza i sprzątaczki, więc jest brudno i trzeba przyjeżdżać codziennie palić w piecu. Mówi też, że jak raz z posterunku nie zostały wysłane wyniki, to komenda miejska w Elblągu – jego zdaniem – robi z tego problem.
W reakcji na to nagranie – jak podawała w miniony czwartek KWP w Olsztynie – komendant wojewódzki policji insp. Mirosław Elszkowski po zapoznaniu się „z niedopuszczalną sytuacją, do jakiej doszło w rewirze dzielnicowych w Tolkmicku”, zdecydował o wszczęciu procedury odwołania ze stanowiska dotychczasowego komendanta miejskiego w Elblągu. Uznał, że elbląski komendant podjął niedostateczne działania, przez co doszło do zaniedbań, które miały negatywny wpływ na warunki pełnienia służby przez policjantów z Tolkmicka.
W środę rzecznik warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski poinformował, że obowiązki nowego szefa elbląskich policjantów zostały powierzone mł. insp. Tomaszowi Kamińskiemu, który był dotychczas komendantem powiatowym policji w Nidzicy.
Rzecznik przekazał, że w związku ze sprawą z Tolkmicka i „stwierdzonymi uchybieniami dotyczącymi m.in. obiegu dokumentacji” doszło również do zmiany kadrowej na stanowisku naczelnika Wydziału Finansowego KWP w Olsztynie.
KWP w Olsztynie w ubiegłym tygodniu informowała, że wszczęto kontrole, które mają ustalić, czy osoby bezpośrednio odpowiedzialne za właściwe funkcjonowanie rewiru dzielnicowych w Tolkmicku mogły zaniedbać swoje obowiązki.
Komendant wojewódzki jeszcze w dniu, w którym ukazało się nagranie, wezwał do siebie policjanta, który jest kierownikiem rewiru dzielnicowych w Tolkmicku, żeby „w bezpośredniej rozmowie omówić wskazane przez niego problemy, ustalić ich przyczynę i je rozwiązać”.
„Podczas rozmowy policjant przedstawił powody, dla których wykonał nagranie. Wcześniej doprowadziły one do sytuacji, w której samodzielnie w czasie wolnym musiał wykonywać czynności związane z zapewnieniem odpowiednich warunków pracy i służby w budynku, za co czuł się odpowiedzialny. Nagranie było przeznaczone dla wąskiego grona odbiorców i nie miał zamiaru go upubliczniać, a przesłał je w prywatnej korespondencji ze znajomym” – podawała wówczas KWP.
Zaznaczyła, że komendant wojewódzki jednocześnie poinformował funkcjonariusza, że jego zachowanie i sposób przekazania informacji zaprezentowany w nagraniu uważa „za naganne i godzące w innych funkcjonariuszy oraz policyjny mundur”.
„Zapewnił też, że tworzenie właściwych warunków socjalnych w miejscach pełnienia służby przez policjantów jest jednym z priorytetów kierownictwa policji. Podjęte zostały działania, które od tego momentu zapewnią stałą obsługę instalacji grzewczej w budynku w Tolkmicku przez pracownika cywilnego spełniającego wymagania do pracy na tym stanowisku” – czytamy w ubiegłotygodniowym oświadczeniu KWP. (PAP)
mbo/ joz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Co tu taki wysryw komentarzy? Wódy wam brakuje? Kupisz więcej. Widzisz problem bo ja nie.
Trt
13:13, 2026-02-11
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Są pod ochroną emerytalną nic im nie zrobisz .
Dobre prawo .
10:18, 2026-02-11
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Kółko różańcowe tylko obgadywać potrafią.
Szkoda słów.
07:37, 2026-02-11
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Pozamykać wszystkich pijaków w izbie wytrzeźwień
Walka z alkoholem
22:14, 2026-02-10