Grudziądzki Park Przemysłowy (GPP) przeszedł samego siebie. W ostatecznej decyzji odmownej na wniosek naszej redakcji, zarządzający Inkubatorem Przedsiębiorczości stawiają sprawę jasno: pieniądze, którymi dysponują, to nie są środki publiczne. Dlatego nie powiedzą mieszkańcom, ile dopłacają do pustych biur, kogo sponsorują i jakie premie rozdają swoim dyrektorom.
Przez ostatnie tygodnie obnażaliśmy chaos w zarządzaniu Inkubatorem Przedsiębiorczości. Po tym, jak wytknęliśmy spółce 33 tysiące złotych premii dla Pani Prezes oraz ponad 535 metrów kwadratowych pustostanów, zarząd GPP postanowił zamknąć drzwi przed podatnikami. W piśmie z 27 marca 2026 roku czytamy argumenty, które brzmią jak kiepski żart z mieszkańców Grudziądza.
Dlaczego GPP nie chce pokazać raportów z wydania blisko pół miliona złotych na kampanie marketingowe i żużel? Ponieważ ich zdaniem wydatki ponoszone przez Spółkę na działania marketingowe finansowane są z majątku Spółki, a nie ze środków publicznych.
Jak to możliwe, skoro GPP to spółka miejska, w 100% należąca do Grudziądza? Prawnicy spółki znaleźli na to wytłumaczenie. Twierdzą, że mimo że środki pochodzą z budżetu miasta i początkowo mają charakter publiczny, to z chwilą ich wniesienia do spółki tracą ten przymiot, stając się wyłącznie prywatnym majątkiem firmy. Krótko mówiąc: jak miasto daje nam pieniądze, to są już nasze i nic wam do tego.
W GPP system nagradzania jest chroniony lepiej niż tajemnice państwowe. Skoro Prezes Agnieszka Czyżewska otrzymała w 2025 roku 33 tys. zł premii, zapytaliśmy o łączną kwotę nagród dla reszty kadry kierowniczej. GPP ponownie odmówiło.
Dlaczego? Spółka rozbrajająco przyznaje, że na stanowiskach kierowniczych zatrudnione są zaledwie dwie osoby. W związku z tym, podanie łącznej kwoty premii prowadziłoby w praktyce do łatwego ustalenia wysokości nagród tych konkretnych osób. A żeby było jeszcze ciekawiej, GPP uważa, że ci dyrektorzy nie pełnią funkcji publicznych, a w świetle przepisów to nie pracownicy zarządzają spółką i jej majątkiem, tylko zarząd. Mają wysokie stanowiska, ale za nic publicznego rzekomo nie odpowiadają.
::news{"type":"see-also","item":"100697"}
Skorygowaliśmy nasz błąd adresowy i zapytaliśmy wprost o koszty utrzymania Inkubatora Przedsiębiorczości przy Al. 23 Stycznia. GPP ponownie odmówiło podania kosztów ogrzewania i ochrony 535 metrów kwadratowych pustych biur.
Tym razem urzędnicy uznali, że nasza redakcja nie wykazała szczególnie istotnego interesu publicznego. Według GPP, to, że gigantyczny obiekt stoi w połowie pusty, nie jest problemem mieszkańców, ponieważ ewentualne koszty związane z utrzymaniem niewynajętych lokali stanowią po prostu element ryzyka gospodarczego. Co więcej, koszty utrzymania tych nieruchomości pokrywane są z majątku Spółki, a nie ze środków publicznych.
Grudziądzki Park Przemysłowy zachowuje się jak prywatny folwark, który za miejskie pieniądze sponsoruje ogólnopolskie audycje, przyznaje wysokie premie i utrzymuje pustostany, twierdząc, że to tylko "ryzyko gospodarcze". Myślenie, że majątek miejskiej spółki przestaje być majątkiem mieszkańców z chwilą zaksięgowania go na koncie, to arogancja, na którą nie możemy pozwolić.
GPP pouczyło nas, że na tę decyzję służy skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I dokładnie z tego prawa skorzystamy. O tym, czy miejska spółka może ukrywać swoje rachunki, zdecyduje teraz sąd.
::news{"type":"see-also","item":"100490"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz