W środę w Sejmie przeprowadzono drugie czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. Podczas debaty nie zgłoszono poprawek do projektu.
Posłowie KO, PSL, Polski 2050 i Lewicy w swoich wystąpieniach podkreślali, że projekt zawiera konieczne zmiany. Krystyna Szumilas (KO) zaapelowała o jego szybkie i rzetelne procedowanie. Żaneta Cwalina-Śliwowska (Polska 2050) podkreśliła, że projekt odpowiada na realne i od dawna sygnalizowane potrzeby systemu oświaty, zgłaszane przez nauczycieli, samorządy i ekspertów zajmujących się finansowaniem oświaty. Dorota Olko (Lewica) podniosła, że projekt „zakłada po prostu więcej środków na podręczniki i pomoce naukowe, zakłada lepszy system oceniania i dopuszczania podręczników do użytku".
Wiesław Różyński (PSL) wskazał, że choć projekt jest techniczny, to „w konkretny i namacalny sposób poprawia jakość podręczników”. Przypomniał, że przez ponad 20 lat stawki opłat wnoszonych wydawców wraz z wnioskiem o dopuszczenie podręcznika do użytku szkolnego były zamrożone. - Z tych pieniędzy opłacano trzy opinie rzeczoznawców, po 1600 zł brutto za każdą. To kwota całkowicie oderwana o rzeczywistości w 2026 r. Rzeczoznawca, często wybitny specjalista, ma za te pieniądze przeanalizować podręcznik liczący kilkaset stron (...). To nie jest możliwe na godnym poziomie - zaznaczył. - To inwestycja w jakość kształcenia - dodał.
Posłowie koalicji rządzącej mówili też, że dzięki podniesieniu kwoty dotacji podręcznikowej szkoły dostaną więcej środków na zakupu podręczników dla uczniów, dzięki czemu będą miały możliwość większego wyboru spośród oferowanych przez wydawców. Szumilas zaznaczyła, że środki z dotacji są przeznaczone nie tylko na zupełnie nowe podręczniki, dla roczników w które jesienią ma objąć reforma edukacji, ale też na podręczniki dla pozostałych.
Sławomir Skwarek (PiS) zauważył, że projekt ustawy zawiera zapisy, które były częścią znajdowały się w nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, która „słusznie została zawetowana przez pana prezydenta, ponieważ jej najważniejszą częścią była tzw. reforma Kompas Jutra 2026”. - Gdyby procedowany dziś projekt był przedłożony oddzielnie zapewne mógłby liczyć na przychylność nie tylko wysokiej izby, Prawa i Sprawiedliwości i pana prezydenta - powiedział. - Zgadzamy się, że szkoły powinny wybierać najlepsze podręczniki (...). Nie mamy wątpliwości, że kwoty dotacji na podręczniki powinny wzrosnąć i to co najmniej rok wcześniej - dodał. Odniósł się, też do kwoty, jaką obecnie otrzymuje recenzent podręcznika. - 1600 zł brutto - mało, żeby nie powiedzieć bardzo mało - ocenił.
Ryszard Wilk (Konfederacja) powiedział, że projekt „wbrew pozorom nie dotyczy »darmowych podręczników«, lecz stanowi wzrost obciążenia dla budżetu i wydawców oraz rodziców uczniów, którzy są poza system dotacyjnym. Ocenił też, że podniesienie opłat dla wydawców „zepchnie z rynku” mniejszych z nich. - To nie jest reforma na rzecz jakości, to jest reforma na rzecz oligopolu - dodał.
Odpowiadając posłom wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer wskazała, że podwyżka dotacji podręcznikowej za czasów rządów PiS nie pokrywała kosztów podręczników. - Realnie powodowało to, że wydawcy zaczynali oszczędzać na jakości - zaznaczyła. Podkreśliła też, że podniesienie kwoty na dotację podręcznikową wspiera mniejsze wydawnictwa, bo pomoże im się utrzymać.
W projekcie zaproponowano opłaty wnoszone przez wydawców wraz w wnioskiem o dopuszczenie podręcznika do użytku szkolnego mają wynieść od 2800 zł do 14 000 zł. Obecnie wysokość opłat wynosi od 800 zł do 6 000 zł. Jak podaje MEN, w praktyce w przypadku większości podręczników w postaci papierowej opłata wynosi 4800 zł. Całość opłaty wnoszonej przez wydawców przeznaczona jest na wynagrodzenia dla recenzentów, którzy przygotowują opinie.
Konkretna wysokość opłat wnoszonych w postępowaniu o dopuszczenie podręcznika do użytku szkolnego, ma być określona w rozporządzeniu ministra edukacji, ma uwzględniać możliwość różnicowania tych opłat w zależności od rodzaju i postaci podręcznika, zakresu kształcenia, rodzaju zajęć edukacyjnych oraz etapu edukacyjnego. W rozporządzeniu ma być też - zgodnie z zapowiedziami resortu - zwiększona liczba wymaganych opinii rzeczoznawców oceniających podręczniki przed zatwierdzeniem ich do użytku szkolnego z 3 do 4 w przypadku podręczników w postaci papierowej (obok dwóch recenzji merytorycznych i jednej językowej ma być przywrócona recenzja metodyczno-dydaktyczna) i do 5 w przypadku podręczników w postaci elektronicznej.
W projekcie ustawy zaproponowano także zmianę wysokości maksymalnych limitów wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na wyposażenie szkół podstawowych w podręczniki, materiały edukacyjne i materiały ćwiczeniowe w 2026 r. i 2027 r. oraz określenie nowych limitów na kolejne 8 lat (2028–2035). Zaproponowano ich wzrost o 20 proc.
Zaproponowano, by w 2026 r. maksymalna kwota dotacji podręcznikowej wynosiła 593 mln zł, w 2027 r. – 625 mln zł, w 2028 r. – 469 mln zł, a w latach kolejnych: 587 mln zł, 617 mln zł, 448 mln zł, 548 mln zł, 573 r., 408 mln zł i 497 mln zł w 2035 r. Z dotacji podręcznikowej, zgodnie z programem „Bezpłatny podręcznik”, co trzy lata kupowane są podręczniki dla szkół podstawowych spośród oferowanych przez wydawnictwa. Użyczane są one bezpłatnie użyczane trzem kolejnym rocznikom uczniów. Ćwiczenia i materiały ćwiczeniowe kupowane są co roku.
MEN proponuje, by w nowym rozporządzeniu Rady Ministrów, które ma być wydane po nowelizacji ustawy, kwota dotacji na wyposażenie szkół w podręczniki, materiały edukacyjne i materiały ćwiczeniowe na podręczniki lub materiały edukacyjne do klas I–III wynosiła 119 zł, a na materiały ćwiczeniowe 66 zł na ucznia. Na podręczniki lub materiały edukacyjne do klasy IV wynosiłaby 222 zł na ucznia. Na podręczniki dla uczniów klas V i VI – 286 zł, a klas VII i VIII – 396 zł na ucznia. Natomiast na materiały ćwiczeniowe do klas IV–VIII miałoby to być 33 zł na ucznia.
Przepisy dotyczące wysokości dotacji podręcznikowej mają wejść w życie dzień po ogłoszeniu nowelizacji w Dzienniku Ustaw, tak by już w kwietniu szkoły mogły skorzystać z wyższej dotacji. Przepisy dotyczące wyższych opłat wnoszonych przez wydawnictwa mają wejść w życie z dniem 1 czerwca 2026 r. (PAP)
dsr/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Co tu taki wysryw komentarzy? Wódy wam brakuje? Kupisz więcej. Widzisz problem bo ja nie.
Trt
13:13, 2026-02-11
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Są pod ochroną emerytalną nic im nie zrobisz .
Dobre prawo .
10:18, 2026-02-11
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Kółko różańcowe tylko obgadywać potrafią.
Szkoda słów.
07:37, 2026-02-11
Nocna prohibicja w Grudziądzu staje się faktem. Radni p
Pozamykać wszystkich pijaków w izbie wytrzeźwień
Walka z alkoholem
22:14, 2026-02-10