Prezydent i jego PR-owcy próbują nam wmówić, że 16 milionów złotych „wolnych środków” to dowód na ich finansowy geniusz. Tymczasem oficjalne sprawozdanie z wykonania budżetu za 2025 rok obnaża brutalną prawdę: te pieniądze to nie zysk, to „oszczędności” na mieszkańcach. To miliony, których Prezydent nie potrafił wydać na drogi i inwestycje, które osobiście obiecał grudziądzanom.
W oficjalnym oświadczeniu Ratusz przekonuje, że dodatkowe 16 milionów złotych w budżecie na 2026 rok to „wolne środki wypracowane w roku ubiegłym”. Sprawozdanie za 2025 rok obnaża tę manipulację.
Wydatki majątkowe (inwestycyjne) w 2025 roku zrealizowano w zaledwie 80,4%. Miasto planowało wydać na inwestycje ponad 182 mln zł, a wydało jedynie 146 mln zł. Blisko 36 milionów złotych, które miały zmienić Grudziądz w zeszłym roku, po prostu nie zostało wydanych! To właśnie z tej „górki” niewykonanych zadań pochodzą rzekome „wolne środki”. To nie jest sukces finansowy – to dowód na urzędniczą nieudolność i inwestycyjny paraliż. Pieniądze, które „zostały”, muszą teraz łatać dziurę w 2026 roku, bo zadania – jak choćby słynny most na ul. Bluszczowej – i tak trzeba w końcu zrobić.
Najbardziej przerażający punkt sprawozdania to tzw. wynik operacyjny. Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) ostrzegała, że plany na 2026 rok są nierealne i sprawozdanie za 2025 rok to potwierdza:
Grudziądz zakończył 2025 rok z ujemną nadwyżką operacyjną na poziomie MINUS 16,5 mln zł. To oznacza, że bieżące dochody miasta (podatki, opłaty) nie starczyły nawet na pokrycie bieżących wydatków (pensje, rachunki, odsetki). Miasto musi się zadłużać, by po prostu „przetrwać” z dnia na dzień. W tym kontekście planowanie 44 mln zł nadwyżki na 2026 rok wygląda jak ordynarne myślenie życzeniowe, byle tylko tabelki w WPF (Wieloletniej Prognozie Finansowej) się zgadzały.
Sprawozdanie punktuje konkretne porażki Prezydenta, które dziś rykoszetem uderzają w budżet:
To nie są „sukcesy przetargowe”, o których pisze Ratusz. To systemowe opóźnienia, które powodują, że koszty inwestycji rosną, a mieszkańcy latami czekają na obiecany asfalt.
Sprawozdanie za 2025 rok pokazuje, jak pętla zadłużenia zaciska się na szyi miasta. W samym tylko ubiegłym roku Grudziądz zaciągnął nowe kredyty i pożyczki na blisko 100 mln zł. Koszty obsługi tego długu – czyli same odsetki, które płacimy bankom – to pieniądze, które mogłyby sfinansować dziesiątki remontów osiedlowych ulic. Zamiast tego, zasilają konta instytucji finansowych, bo miasto nie potrafi żyć bez kredytowej „kroplówki”.
Sprawozdanie za 2025 rok to akt oskarżenia przeciwko obecnej polityce finansowej Ratusza. Pokazuje miasto, które nie zarabia na siebie, nie potrafi realizować inwestycji na czas i maskuje długi „wolnymi środkami”.
Już niedługo radni będą głosować nad absolutorium dla Prezydenta. Czy wezmą pod uwagę te druzgocące liczby? Czy zapytają, dlaczego margines bezpieczeństwa finansowego to tylko 0,12%? Przewidywany wynik jest niestety oczywisty – posłuszna większość, zależna od prezydenckiego układu, prawdopodobnie „przyklepie” te sprawozdania, udając, że minus 16 milionów to sukces. Ale liczby w sprawozdaniu nie kłamią: Grudziądz stoi na skraju finansowej przepaści, a „wolne środki” to tylko ostatni makijaż na twarzy bankruta.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć: Wasze osiedlowe drogi są wycinane nie dlatego, że są „oszczędności”, ale dlatego, że miasto nie udźwignęło ciężaru zeszłorocznych zaniedbań. Prawda jest w sprawozdaniu, a nie w urzędowych oświadczeniach.
::news{"type":"see-also","item":"100853"}
::news{"type":"see-also","item":"100986"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz