Deficyt Grudziądza to już nie jest anomalia – to model zarządzania. Najnowsza, majowa nowelizacja budżetu podnosi deficyt do niemal 90 milionów złotych. Lektura tego dokumentu to brutalne studium tego, jak skonstruowany jest system władzy. Mechanizmy budżetowe sprawiają, że brakuje pieniędzy na dokończenie przebudowy kluczowych ulic i Rodzinny Dom Dziecka, ale w tym samym czasie z niezwykłą łatwością znajduje się 700 tysięcy złotych na działania marketingowe i imprezę telewizyjną. Dlaczego tak się dzieje? Bo system nagradza wizerunek, a karze za użeranie się z twardą rzeczywistością.
Liczby w najnowszej Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF) są dla mieszkańców bezlitosne. Całkowite wydatki miasta w 2026 roku pompują do poziomu ponad 1,22 miliarda złotych (dokładnie 1 225 717 440,16 zł). Zaledwie miesiąc po poprzedniej nowelizacji, deficyt rośnie o kolejne 8,47 mln zł, dobijając do skandalicznego pułapu 89 750 960,16 zł.
W jaki sposób łatana jest ta wyrwa? Ratusz nie wypracował ani złotówki nowych zysków. W uzasadnieniu czytamy, że miasto pokryje dług z tak zwanych „wolnych środków”. W praktyce to bezczelne rozbijanie miejskiej skarbonki. Decydenci finansują dzisiejsze polityczne obietnice oszczędnościami z poprzednich lat, które za moment bezpowrotnie wyparują.
Rosnące koszty oraz przeciągające się procedury zmuszają miasto do spowalniania twardych inwestycji. Zamiast ratować projekty, władze odkładają problem na następny rok. Złe informacje dotyczą między innymi:
Podczas gdy inwestycje w miasto leżą, system z niezwykłą łatwością znajduje pieniądze, gdy w grę wchodzi polityczny PR i wygoda biurokracji. W tym samym dokumencie prezydent i radni dokładają krocie na marketing:
Razem to niemal 700 tysięcy złotych z kieszeni podatnika wyrzuconych na jednorazowe igrzyska. Dlaczego władza to robi? Zlecenie telewizyjnego show to banalny sposób na kupienie tłumów i zasięgów w internecie. To natychmiastowy zysk wizerunkowy bez wysiłku.
Biurokracja w Ratuszu też musi być syta. Władze zabezpieczyły właśnie ponad 10 milionów złotych na podwyżki w jednostkach miejskich. Co więcej, Zarząd Dróg Miejskich – ten sam, który opóźnia drogowe remonty – rozrasta się o 3 nowe etaty za 312 424 zł. Z kolei Urząd Miejski kupi sobie nowe komputery i licencje za kolejne 330 000 zł.
Szczytem arogancji jest też wpisanie do WPF nowej inwestycji: Budowy Leśniczówki przy ul. Rzemieślniczej za 2 miliony złotych. Powód? Centrum Edukacji Ekologicznej zajmie jej stare pomieszczenia, żeby zrobić z nich biura. By wygenerować urzędnikom przestrzeń, miasto za publiczne miliony postawi leśnikom całkowicie nowy obiekt.
Powyższe dane pochodzą z projektu budżetu i zmian w WPF, nad którymi już wkrótce będzie głosować Rada Miejska.
Czy radni zablokują przepalanie pieniędzy? Nie miejmy złudzeń, wynik głosowania jest przesądzony.
Jak wynika z danych portalu kazdymusigdziespracowac.pl, aż 12 grudziądzkich radnych jest zatrudnionych w jednostkach podległych prezydentowi miasta.
Wnioski nasuwają się same. System nie służy już do zarządzania miastem – stał się po prostu wielką, posłuszną agencją eventową działającą na koszt mieszkańców.
::news{"type":"see-also","item":"100259"}
Polnische Wirtschaft11:08, 22.05.2026
Czyli polska gospodarka w pejoratywnym, stereotypowym określeniu używanych przez nieprzyjaciół zza zachodniej granicy. Czyli na czasie, bo i jak najbardziej słuszne, adekwatne i nieprzyjaciel traktowany jak przyjaciel.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz