To miał być zwykły spór administracyjny o dotacje oświatowe. Zmienił się w aferę kryminalną, która obnaża porażający cynizm władzy i mechanizm szukania "kozła ofiarnego".
Redakcja Grudziadz365.pl dotarła do dokumentów, które rzucają zupełnie nowe światło na sprawę szkoły Spinaker. Ujawniamy, co naprawdę wydarzyło się w gabinetach przy ul. Ratuszowej w Grudziądzu.
Wszystko zaczęło się od audytu KAS, który wykazał poważne nieprawidłowości w Ratuszu. Aby nie oddawać pieniędzy do Warszawy, Prezydent udowodnił Ministrowi, że KAS się myli, a szkoła Spinaker działa legalnie. Ale chwilę później – w akcie desperacji finansowej – użył tego samego audytu (który sam podważył pismem do MF!), by zaatakować szkołę i zająć jej majątek!
Wniosek jest prosty: Jeśli Prezydent pisał prawdę do Ministra (że szkoła jest niewinna), to znaczy, że atak na szkołę w Grudziądzu był świadomym oszustwem w celu wyłudzenia majątku.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Aby zrozumieć tę nagłą agresję Ratusza wobec prywatnej placówki, musimy cofnąć się w czasie. Problemy finansowe miasta nie zaczęły się w szkole Spinaker. Problemy zaczęły się w samym Urzędzie Miejskim w Grudziądzu.
W 2023 roku Urząd został poddany szczegółowej kontroli przez Krajową Administrację Skarbową (KAS). Audytorzy z Warszawy sprawdzali, czy Grudziądz prawidłowo naliczał i pobierał subwencję oświatową z budżetu państwa.
Wnioski kontrolerów były dla urzędników druzgocące. KAS wykazał szereg nieprawidłowości w raportowaniu danych do Systemu Informacji Oświatowej (SIO). Co kluczowe – błędy te dotyczyły również szkół publicznych, podległych bezpośrednio miastu, w tym m.in. Szkoły Podstawowej nr 7.
Ministerstwo Finansów wystawiło rachunek: Grudziądz ma oddać nienależnie pobrane pieniądze.
Ministerstwo Finansów: W sprawozdaniu z audytu z 9 stycznia 2024 r. stwierdzono, że wykazanie nieprawidłowych danych w systemie informacji oświatowej, według stanu na dzień 30 września 2020 r., spowodowało naliczenie Miastu Grudziądz, w części gminnej, części oświatowej subwencji ogólnej za 2021 r. w kwocie wyższej od należnej o 536 140 zł. Sprawozdanie z audytu zostało doręczone jednostce samorządu terytorialnego 9 stycznia 2024 r.
W Ratuszu zapadła nerwowa cisza. Zwrot środków to przyznanie się do błędu i naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Budżet miasta krwawił. Trzeba było znaleźć pieniądze, by załatać dziurę, i znaleźć winnego, by odwrócić uwagę od błędów urzędników.
Wtedy celownik został skierowany na szkołę niepubliczną.
Urzędnicy wymyślili plan, który prawnicy w zawiadomieniu do prokuratury kwalifikują dziś wprost jako OSZUSTWO. Plan ten opierał się na dwóch sprzecznych ze sobą działaniach – jednym skierowanym do Warszawy, drugim do Grudziądza.
Prezydent Maciej Glamowski postanowił walczyć o pieniądze miasta. Napisał oficjalne pismo do Ministra Finansów, w którym całkowicie podważył ustalenia audytu KAS. Argumentacja Prezydenta była jasna:
Skutek? Ministerstwo Finansów przyznało rację Prezydentowi! Uznano, że KAS popełnił błąd w ocenie szkoły Spinaker. Dzięki temu Miasto uniknęło zwrotu prawie 400 tysięcy złotych. Prezydent wygrał w Warszawie, udowadniając, że szkoła jest "czysta".
I tu dochodzimy do sedna oszustwa. Skoro Prezydent udowodnił Ministrowi, że audyt KAS był błędny, to sprawa powinna być zamknięta, prawda? Nic bardziej mylnego. Budżet miasta wciąż miał dziury (m.in. przez błędy w szkołach miejskich, jak SP7). Trzeba było znaleźć gotówkę.
Co zrobili urzędnicy? Wyciągnęli ten sam audyt KAS – który przed chwilą sami zdyskredytowali w Warszawie – i użyli go jako broni przeciwko szkole! Wydali decyzję:
"Audyt KAS wykazał nieprawidłowości. Działacie nielegalnie. Oddawajcie miliony".
Cel był prosty: Ściągnąć od prywatnego właściciela pieniądze, by pokryć straty wynikające z błędów urzędników w innych obszarach.
Tu dochodzimy do najbardziej szokującego wątku tej sprawy. Ratusz wiedział, że jego decyzja o zwrocie dotacji jest prawnie wątpliwa (skoro sam przed Ministrem przyznał, że szkoła jest OK). Wiedział też, że sprawa trafi do sądu administracyjnego, gdzie miasto prawdopodobnie przegra.
Co więc zrobili urzędnicy? Postanowili nie czekać na wyrok sądu!
Jak wynika z dokumentów, do których dotarliśmy, Ratusz wystawił tytuły wykonawcze i zajął konta szkoły i prywatne konta jej właścicieli - na kwotę prawie 8 milionów złotych, opierając się na decyzjach, które nie były ostateczne ani prawomocne - decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego została zaskarżona, a sprawa jest w toku.
Prawnicy punktują to bezlitośnie w skardze do sądu:
„Działanie organu nosiło znamiona egzekucji szykanującej. Wszczęto postępowanie egzekucyjne w oparciu o nieprawomocne rozstrzygnięcia, uniemożliwiając szkole obronę i paraliżując jej działalność, zanim sąd zdążył wypowiedzieć się w sprawie”.
To był klasyczny "skok na kasę". Urzędnicy chcieli wyrwać pieniądze z konta szkoły, zanim ktokolwiek zdążyłby orzec, że działają bezprawnie.
Miarka się przebrała. Właściciele szkoły złożyli do Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu obszerne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, uzupełnione o najcięższe zarzuty. To już nie są "błędy urzędnicze".
Lista zarzutów wobec ekipy Prezydenta jest długa:
Nie są to ostatnie zawiadomienia wobec prezydenta ponieważ w świetle dokumentów, które zostały szkole okazane wkrótce zostanie złożone zawiadomienie o składaniu fałszywych zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw karno-skarbowych przez właścicieli szkoły.
W zawiadomieniu jest wniosek o wyłączenie grudziądzkiej prokuratury.
Do Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO) wpłynął również wniosek o pilną kontrolę doraźną finansów miasta. Dokument, do którego dotarliśmy, jest aktem oskarżenia wobec kompetencji miejskich urzędników.
Skarga obnaża tzw. "wewnętrzną sprzeczność" działań Ratusza. O co chodzi? Z dokumentów wynika, że Urząd Miejski sam gubił się we własnych wyliczeniach.
Wniosek do RIO stawia sprawę jasno: Urzędnicy, działając w ten sposób, mogli naruszyć dyscyplinę finansów publicznych. Takie działanie jest karalne.
"Doszło do wszczęcia egzekucji, mimo że wysokość zobowiązania była korygowana dopiero w późniejszych decyzjach" – czytamy w skardze.
Co to oznacza dla mieszkańców? Jeśli RIO potwierdzi te zarzuty, Prezydent i Skarbnik mogą mieć poważne problemy z uzyskaniem absolutorium, a Miasto będzie musiało tłumaczyć się z rażącej niegospodarności. Działanie "na oślep" – byle tylko zająć pieniądze – to w administracji publicznej grzech ciężki.
Po naszym artykule o skandalicznej egzekucji, w Ratuszu wybuchła panika. Okazuje się, że urzędniczy pośpiech i działanie "na rympał" doprowadziły do kolejnej kompromitacji.
Wskutek fatalnie przeprowadzonej procedury egzekucyjnej, Urząd Skarbowy pobrał z kont szkoły kwotę wyższą niż rzekome zobowiązanie. System zawiódł na całej linii. Dziś, po cichu i w atmosferze skandalu, Ratusz zmuszony jest zwracać nienależnie wyegzekwowane pieniądze, które nigdy nie powinny zniknąć z konta placówki.
[ZT]99790[/ZT]
To nie jest "dobra wola" urzędników, to gorączkowe ratowanie się przed zarzutami o bezpodstawne wzbogacenie i przekroczenie uprawnień. Ale faktu nielegalnej egzekucji, próby zniszczenia firmy i poświadczenia nieprawdy w dokumentach nie da się już wymazać. Mleko się rozlało.

Pytania do Prezydenta
9 stycznia wysłaliśmy do Ratusza serię pytań. Rzecznik prezydenta prosił o czas, ale do momentu publikacji tego materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Dlatego, w imieniu mieszkańców, pytamy publicznie:
Sprawa jest rozwojowa. Mamy obszerną korespondencję Ratusza z Ministerstwem Finansów, Kuratorium Oświaty oraz Ministerstwem Edukacji Narodowej. Posiadamy również nagrania audio z kontroli, które obnażają kulisy działania urzędników. W kolejnych artykułach ujawnimy treść tych dokumentów, których Ratusz boi się najbardziej.
NOTA OD REDAKCJI:
Artykuł jest pierwszą częścią śledztwa dziennikarskiego portalu Grudziadz365.pl. Zwróciliśmy się do Rzecznika Prezydenta z pytaniami 9 stycznia 2026r. Na prośbę Urzędu wstrzymaliśmy publikację do 15 stycznia, a po kolejnej prośbie telefonicznej do poniedziałku 19 stycznia, oczekując na wyjaśnienia. Do momentu emisji tego materiału odpowiedź nie wpłynęła.W środę 21 stycznia opublikujemy na portalu dokumenty obciążające prezydenta.
obserwator13:50, 19.01.2026
w Grudziądzu, oprócz tego portalu, istnieją również inne media, typu gazeta pomorska, czy też wielce szanowana TVSM z naczelną propagandzistką A.G.Z na czele. Ciekawi mnie to, dlaczego oni się takimi sprawami nie zajmują ? Ludzie wolą przecież czytać (pomorska) i oglądać (tvsm) artykuły i reportaże o wystawie gołębi czy też inne bzdury.
Gość 21:52, 19.01.2026
To pseudo tv łysego 🤣
Mieszkaniec14:29, 19.01.2026
Pamijam przedstawione wojny gangów. Chciałem zapytać. Kiedy pracownicy/uczniowie/opiekunowie spinakera przestaną blokować ulicę Waryńskiego i okolicę. To co tam się na codzień odbywa to jest proszenie się o nieszczęście. Regularne blokowanie pasa drogowego, przystanków, przejścia dla pieszych, skrzyżowania, terenów prywatnych. Ilość samochodów jaką generuje ta firma budzi zdziwienie. Czy tam każdy uczeń przyjeżdża osobiście dwoma samochodami? Szczyt hipokryzji to tabliczki na płocie z informacją o miejscu parkingowym spinakera, gdzie zgodnie z przepisami w odległości 10/15m od przejścia dla pieszych/przystanku nie wolno parkować.
Dokładny21:54, 19.01.2026
Dlatego MZK na przejściu postawil przystanek autobusowy bez zatoki gdzie brak chodnika a wysiadający pasażerowie po kolana stoją w wodzie...za ten stan drogi podziekować trzeba prezydentowi...a rodzice swoje dzieci odwoża i przywożą ...latać nie potrafią...może trochę obiektywiznu...Spinaker nie jest odpowiedzialny za infrastrukturę i rozwiżania drogowe a że prezydent ze strategicznym myśleniem od 20 lat remontuje i modernizuje tę ulicę pretensje do miasta...
Gość15:06, 19.01.2026
Czy obecny wiceminister MSWiA jest dalej na etacie sekretarza miasta? Czy miał wiedzę o tym co sie w urzędzie dzieje? Jest to ważne z punktu prawa i oceny stanu faktycznego. Czy jest to przyczyną ciągłego uśmiechu rządzących i widocznego poczucia bezkarności?
Kino akcji 15:15, 19.01.2026
Ależ przekłamań w tymże "obiektywnym" "artykule". Pan "redaktor" wprowadza w błąd. Od decyzji prezydenta przysługiwało odwołanie. SKO nie potwierdziło błędów w decyzji i efekt był taki, że swoją decyzją przyznała rację prezydentowi. Decyzja sko KOŃCZY postępowanie, i decyzja nakazującą zwrot staje się OSTATECZNA. Ostateczna = wykonalna. Wstrzymać jej wykonanie mogłoby SKO po złożeniu skargi do sądu administracyjnego albo sam sąd. Stąd nie prawdą jest stwierdzenie, że decyzja nakazującą zwrot nie była ostateczna. BYŁA I NADAL JEST. Decyzja może nie być prawomocna, o ile zostanie złożona skarga do sądu. Ale prawomocność - co do obowiązku wykonania decyzji, nie ma żadnego znaczenia.
Gość11:48, 20.01.2026
mam nieodparte wrażenie że jesteś urzędnikiem UM treśc postu obnaża całkowity brak zrozumienia treści artykułu...ta sprawa opiera sie na dokumentach którymi dokonano manipulacji faktami dla wyłudzenia określonych w artykule kwot w sposób szykanujący cudzymi łapkami...ciekawe co powie prokutarura którą prezydent notorycznie zawiadamiał na SPINAKERA a ta umarzała postępowanie nie dopatrując sie występku w zachowaniu zarządu szkoły...o tym też Prezydent wiedział a dalej brnął by dobrać się do pieniędzy chorych dzieci...smutne
Kino akcji 13:52, 20.01.2026
Ta. W urzędzie na 3 etaty pracuję. Po prostu analizuję bez emocji. Skoro tyle zarzutów do prezydenta, a SKO utrzymało w mocy jego decyzję, to oznacza, że decyzja o zwrocie pieniędzy była słuszna i zasadna, a odwołanie i zarzuty szkoły nie. Szkoła na podstawie decyzji ostatecznej musi oddać kasę, a miasto może prowadzić egzekucję.
G17:05, 19.01.2026
Łysy to najgorszy rezydent w historii Grudziądza
Pozostałe komentarze
Grudziądzanka14:43, 19.01.2026
To wygląda na kreatywną księgowość! Dziś taka liczba jutro inna, przesuwamy dług w jedną stronę lub w drugą. Takie działania są ścigane z urzędu, więc czekamy. Prawo obowiązuje wszystkich! Bez wyjątku!
WIDZ15:43, 19.01.2026
Kino akcji to prawdziwe kino...jeśli przyjąć tę argumentację to egzekucja bez doręczenia tytułu z mocy prawa jest nieważna ...urzad musi miec potwierdzenia odbioru, a z tego co czytałem ma chyba problem ze znaleziem potwierdzenia nadania...porażającym jest to, że jeżeli w piśmie Mistra Finansów są informacje zawarte w tym artykule to Prezydent ma poważne kłopoty...może być uznany za sprawcę poświadczenia nieprawdy dla wyłudzenia nienależnych pieniędzy stosując egzekucję szykanującą jednoczenie niedopełniając obowiązku stosowania się do litery prawa.......tu nie będzie czego bronić...nawet jeśli prokuratura będzie szukać błędu urzędniczego omyłki pisarskiej to tym bardzie trzeba będzie kasę oddać z pieniędzy podatników...poczytamy w następnych publikacjach treści pism to dużo się wyjaśni
Capone15:47, 19.01.2026
Ty gościu faktycznie masz rację bo Naczelny Uśmiechnięty od Orzełków w telewizorku cały czas mówił Nasz Minister Mamy Naszego Ministra itd itp a co to znaczy? Czy Glamowski płacił ministrowi, że był jego???
ciekawa18:05, 19.01.2026
Sherlocku - coś Ci się pomyliło. Skoro oddać miasto miało 536 tys., a obroniło 400 tys. to zostało do zwrotu 136 tys. Więc jakim cudem można było zająć konta na 8 milionów i która szkoła może mieć 8 milionów na koncie pod koniec grudnia? Nie jarzysz albo sam kręcisz.
A jeśli szkoła wpisała do SIO błędne dane - to za to odpowiada, bo jej dyrektor co miesiąc poświadcza te dane własnoręcznym podpisem. Więc może jednak kto inny poświadcza nieprawdę.
To nie jest trudne do sprawdzenia, chyba że zamiast rzetelnego śledztwa dziennikarskiego przepisujecie podesłany artykuł i liczycie na sensację.
G36519:56, 19.01.2026
Szanowny 'Sherlocku', dziękujemy za czujność, ale mylisz dwie zupełnie różne sprawy. Wyjaśnijmy to, skoro 'nie jarzysz':
Matematyka oszustwa: 136 tys. zł to kwota, którą MIASTO miało oddać do Ministerstwa (po tym jak Prezydent 'utargował' resztę). Natomiast 8 milionów złotych (z odsetkami) to kwota blokady, jaką MIASTO nałożyło na SZKOŁĘ. Skąd ta różnica? Urzędnicy cofnęli się o 5 lat i zakwestionowali dotacje za lata 2020-2023, naliczając gigantyczny, sztuczny dług. To właśnie jest sedno afery: Miasto miało oddać "grosze" do Warszawy, a postanowiło zarobić miliony na niszczeniu szkoły.
Konta szkoły: Blokada komornicza na 8 milionów nie oznacza, że szkoła ma tyle gotówki na koncie. Oznacza, że komornik blokuje KAŻDĄ złotówkę, która wpłynie, aż do uzbierania tej kwoty. To paraliżuje działalność – nie można wypłacić pensji ani zapłacić za prąd. Dodatkowo, co umknęło Twojej uwadze – Ratusz zajął też prywatne konta właścicieli.
Kto poświadcza nieprawdę? Piszesz, że dyrektor szkoły odpowiada za dane w SIO. Zgoda! I wiesz kto przyznał rację dyrektorowi? Prezydent Glamowski. W piśmie do Ministra Finansów (które opublikujemy w środę) Prezydent napisał wprost, że dane w SIO są poprawne, a szkoła działa legalnie. Więc jeśli teraz Ratusz twierdzi inaczej – to sam sobie zaprzecza.
Zapraszamy w środę na Grudziadz365.pl. Opublikujemy dokumenty, to może przestaniesz pisać o 'przepisywaniu' i zobaczysz podpisy urzędników."
Dokładny22:03, 19.01.2026
Gwiazdo mówimy o danych z 2020 roku a w 2021 2022 i 2023 Wydział Edukacji kontrolowal jakość wpisanych danych do SIO i niczego się nie dopatrzył dopiero KAS ujawnił że UM po tym co ustalil WE wypłacił zawyżoną dotację bo źle zarządzal pieniędzmi...tak czy siak urzad ma d..ę z tyłu ...to takie odwiczne prawo natury...jeśli załącza pisma instytucji zewnętrznych potwierdzające treści artykulu to można kopać albo podjechać z taczką
ciekawa 21:12, 20.01.2026
Nie mogę się doczekać tych sensacyjnych dokumentów. Tylko nie działajcie na „rympał” ;)
Konto akcji 19:05, 19.01.2026
Bo może dla dziennikarzy liczą się fakty, a nie przypuszczenia, hipotezy, pytania, niedomówienia, nieścisłości, które mają wyłączenie za zadanie jednostronnie negatywne przedstawienie ratusza. Czy znajdziemy w tym wpisie informacje dlaczego prezydent nakazał zwrot dotacji? Co wynika z decyzji SKO? Dlaczego decyzja prezydenta została utrzymana w mocy? Czego dotyczyły stwierdzone nieprawidłowości, które pozwoliły SKO potwierdzić decyzję prezydenta o zwrocie? rzetelność dziennikarska
G36519:48, 19.01.2026
odpowiedź zapewne urzędnika:
Rzetelność dziennikarska polega na docieraniu do prawdy, nawet jeśli jest ona niewygodna dla władzy. Pyta Pan o fakty – oto one:
Dlaczego Prezydent nakazał zwrot? Prezydent oparł swoją decyzję na twierdzeniu, że szkoła naruszyła limity liczebności w klasach integracyjnych. Tyle że – jak wynika z dokumentów, które ujawnimy w środę – Kujawsko-Pomorski Kurator Oświaty poinformował Prezydenta pisemnie, że te limity nie dotyczą szkół niepublicznych. Prezydent wiedział więc, że podstawa jego decyzji jest wadliwa prawnie.
Decyzja SKO: SKO orzeka na podstawie materiału dowodowego dostarczonego przez organ (Ratusz). Kluczowe pytanie brzmi: czy Ratusz przekazał do SKO również swoje pisma do Ministra Finansów, w których ten sam Prezydent bronił szkoły i twierdził, że działa ona legalnie? Zatajenie tych dowodów przed SKO mogło wpłynąć na utrzymanie decyzji w mocy.
Fakty a hipotezy: To nie są hipotezy. Mamy pismo Kuratora stwierdzające brak nieprawidłowości po kontroli. Jeśli Prezydent nakłada karę za nieprawidłowości, których Kurator nie widzi – to jest to temat dla prokuratora, a nie "jednostronna narracja".
Zapraszamy w środę o 12:00. Opublikujemy dokumenty. Wtedy porozmawiamy o faktach."
👍21:19, 19.01.2026
Prezydent nikogo nie oszukał. Jego wyborcy tego chcieli, to było wszystko wiadomo, że tak będzie.
Gość 21:54, 19.01.2026
Łysy płyń do Gdańska
Użytkownik23:44, 19.01.2026
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
citizen08:21, 20.01.2026
Mam wrażenie ,że artykuł miał bronić szkołę a wygląda mi na to ,że finanse szkoły są nie jasne .Czy prezydent coś przekombinował to już sprawa dla prokuratury ,ale szkoła może mieć duże problemy również .
Gość08:36, 20.01.2026
żadnych ... to błąd urzędnikóŵ...szkoła by musiała zwrócić może z 400.000,00 zł i to jeszcze urzad musiałby rozłożyc na raty ale ewantualne roszczenia sie przedawniły...zreszta skoro byłlo 8 baniek to nie bylo żadnego problemu...a ty nie strasz, bo na szczęßcie szkoła jest po kilku kontrolach KASu i tu już przydupasy UŚMIECHNIĘTEGO nic nie wydrukują, problemy szkoły sie skończą jak ci zwyrodnialcy z urzędu niszczący dla kasy miejsce pobytu dzieci z innymi potrzebami zostaną posunięci od koryta
Roonie08:24, 25.01.2026
if you need financial help of any kind, please contact ( agbazara@gmail. com ) and thank me later.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dyrektor III LO odpowiada po publikacji. „Nie uciekałem
grudziadz365, wam sie nudzi w zyciu? really?
wim
18:02, 2026-03-05
AFERA BUTOWA W III LO? Rodzice płacą za „specjalistyczn
Do x(awery)z(doopy) - wybebłaj się i zdradź, o soo si chozi? Upp, co żeś mniał na myśli, xawusiu?
@xz
14:07, 2026-03-05
AFERA BUTOWA W III LO? Rodzice płacą za „specjalistyczn
Żal mi tego Łukasza Piaseckiego, pewnie wydział oświaty skroił mu dotację a biedak z pustego mial zrobić pełne. No cóż już taki los publicznej oświaty w Grudziądzu zależnej od decyzji Pani Róży Lewandowskiej...jeśli tak jest zarządzana klasa mundurowa w III LO to młodzież równie dobrze może uczyć sie w szkole niepublicznej. Dobrze że ta klasa ma już decyzje MON bo przez wiele lat uczniowie byli oszukiwani co radny Sarnowski nagłośnił i z tego co mi wiadomo został w brudny sposób usunięty z III LO...Kto wpadł na pomysł by od rodziców brać kase za obuwie mundurowe kiedy resort dofinansowuje nauczanie????!!!!!!
Gość
07:00, 2026-03-05
AFERA BUTOWA W III LO? Rodzice płacą za „specjalistyczn
Nie znam się, ale się wypowiem. Super redakcja Grudziądza, pozdrawiam 🥰🥰🥰
xz
23:27, 2026-03-04