Mimo burzliwej dyskusji, licznych zarzutów o stronniczość i emocjonalnych wystąpień radnych opozycji, Szymon Gurbin pozostaje Przewodniczącym Rady Miejskiej Grudziądza. Wynik tajnego głosowania pokazał, że koalicja rządząca murem stanęła za przewodniczącym, a argumenty o łamaniu statutu nie wystarczyły, by zmienić układ sił w Ratuszu.
Sesja, na której procedowano wniosek o odwołanie Przewodniczącego, od początku zapowiadała się na jedno z najtrudniejszych starć obecnej kadencji. Grupa ośmiu radnych z Lewicy i PiS, wspierana przez Romana Sarnowskiego, zarzuciła Gurbinowi „asymetryczne traktowanie radnych” oraz przedkładanie własnych ambicji polemicznych nad literę prawa lokalnego.
– Zatracił Pan cechy niezbędne do pełnienia tej funkcji. Przewodniczący powinien być „pierwszym wśród równych”, a nie sędzią i recenzentem naszych wypowiedzi – grzmiał z mównicy radny Roman Sarnowski, punktując sytuacje, w których odbierano mu głos lub wyłączano mikrofon.
Wnioskodawcy w uzasadnieniu uchwały przywołali konkretne przykłady zachowań, które ich zdaniem dyskwalifikują Gurbina. Mowa była o „pouczeniu” radnego Łukasza Kowarowskiego oraz złośliwych komentarzach pod adresem Krzysztofa Kosińskiego dotyczących jego percepcji rzeczywistości.
W obronie Przewodniczącego stanęła Aleksandra Drozdecka z klubu Obywatelski Grudziądz. W oficjalnym oświadczeniu klubu podkreślono, że Szymon Gurbin to człowiek o wysokiej kulturze osobistej, który posługuje się „pięknym, literackim językiem”. Według zwolenników Gurbina, zarzuty opozycji to jedynie próba destabilizacji pracy Rady w czasie, gdy miasto potrzebuje spokoju i merytorycznej pracy.
Oliwy do ognia dolał wątek anonimowego pisma uderzającego w radnego Sarnowskiego, które Przewodniczący rozesłał do wszystkich członków Rady. (O tym napiszemy wkrótce)
– Panie Przewodniczący, zgodnie z przepisami anonimy bez podpisu zostawia się bez rozpoznania. Pan tymczasem nadał temu bieg, co odbieramy jako próbę dyskredytacji radnego – punktował Krzysztof Kosiński (PiS). Gurbin bronił się, twierdząc, że jako adresat (Rada Miejska) miał obowiązek zapoznać z treścią korespondencji wszystkich radnych, co potwierdziła wstępna opinia prawna.
Po godzinnej debacie przystąpiono do głosowania tajnego. Aby odwołać Przewodniczącego, potrzebna była bezwzględna większość głosów ustawowego składu rady.
Uchwała nie została podjęta. Głosy rozłożyły się w sposób, który jasno wskazuje na zachowanie dotychczasowej większości. Szymon Gurbin podziękował za zaufanie, choć radni opozycji zapowiadają, że będą teraz jeszcze uważniej patrzeć mu na ręce.
– To głosowanie kończy pewien etap, ale nie kończy problemów z komunikacją w tej radzie. Liczymy na autorefleksję, o której tyle dziś mówiliśmy – podsumował jeden z wnioskodawców po ogłoszeniu wyników.
Utrzymanie Szymona Gurbina na stanowisku oznacza kontynuację obecnego modelu prowadzenia obrad. Dla prezydenta Macieja Glamowskiego to sygnał, że zaplecze w radzie pozostaje stabilne. Jednak atmosfera w sali sesyjnej po tej debacie z pewnością pozostanie napięta przez najbliższe miesiące.

Kultura12:04, 29.04.2026
Kultura osobista i literacki język?
Żenujące widowisko.
Sandra12:17, 29.04.2026
Żenujące choć niestety chamskie i skuteczne byly wysiłki pana wiceprzewodniczacego dotyczące zakończenia dyskusji na temat sposobu głosowania... No cóż, kruk krukowi....
Zyga12:20, 29.04.2026
Jaki to piękny, literacki język i mowę można usłyszeć z ust zwykłego chama? Może pani Drozdecka zmieniła już język na niemiecki?
Zbychu13:05, 29.04.2026
A co ma wspólnego posługiwanie się literackim językiem z uporczywym łamaniem statutu? Co, pani radna? Nie POmyliło się coś w czerepie,czy może następna porcja wazeliny będzie potrzebna?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz