Przez kilka ostatnich miesięcy mieliśmy do czynienia z próbą zablokowania przez PiS i prezydenta Nawrockiego programu SAFE (Security Action for Europe – Działanie na rzecz Bezpieczeństwa w Europie). Na szczęście znaleziono rozwiązanie, które pozwoli uruchomić te środki w Polsce i przeznaczyć 180 mld zł na uzbrojenie. Umowa z Komisją Europejską została podpisana.
Politycy PiS przekonują, że umowa jest rzekomo „nielegalna”. Tymczasem po wecie prezydenta skorzystano z przepisów ustawy o obronie ojczyzny z
2022 r. – tej samej, na podstawie której rząd PiS kupował sprzęt w Korei Południowej za dziesiątki miliardów złotych. Ta formuła nie wymaga ratyfikacji przez Sejm ani podpisu prezydenta. Kwestionowanie dziś mechanizmu, z którego sami korzystali, to zwykła polityczna hipokryzja.
Opozycja straszy także, że na programie zarobią Niemcy. Tymczasem aż 89% środków z SAFE zostanie wydanych w naszym kraju. Program obejmuje produkcję armatohaubic Krab, bojowych wozów piechoty Borsuk, systemów przeciwlotniczych Piorun czy dronów FlyEye i Warmate. Głównym beneficjentem będzie Polska Grupa Zbrojeniowa oraz Huta Stalowa Wola, ale skorzysta również około 12 tys. firm i podwykonawców, także z kujawsko-pomorskiego.
SAFE jest też po prostu opłacalny. Unia Europejska ma najwyższy rating wiarygodności, dzięki czemu pożycza pieniądze taniej niż Polska. Różnica oprocentowania oznacza miliardowe oszczędności na odsetkach – nawet około 4,6 mld zł rocznie.
SAFE wzmocni bezpieczeństwo, rozwinie polski przemysł i napędzi gospodarkę. To inwestycja w miejsca pracy, technologie i eksport. Dzięki europejskiej współpracy robimy to najtaniej, jak się da – i przede wszystkim we własnym interesie.
Marcin Skonieczka Poseł na Sejm RP
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz