W środę w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie kierownictwa partii. Z informacji PAP wynika, że tego samego dnia o godz. 18 zebrać ma się również klub parlamentarny ugrupowania.
W oświadczeniu po posiedzeniu Prezydium Komitetu Politycznego Kaczyński podkreślił, że podczas spotkania rozmawiano przede wszystkim o „o kwestii dalszego działania i jedności partii w tym działaniu”. - Oczywiście, to jest działanie nastawione na wybory, na to, żeby te wybory były zwycięskie – zwycięskie dla opcji polskiej, a to w ogromnej mierze oznacza opcję Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził prezes PiS.
Jak mówił, w dyskusji nie było innych głosów niż te, „że to jest jedyna droga”, która „powinna, wręcz musi doprowadzić nas do sukcesu, do zwycięstwa”.
Zaznaczył, że „chociaż dyskusje merytoryczne w ramach tej operacji przygotowania programu, kolejnych konferencji będą trwały”, to „z całą pewnością nie będą to dyskusje, które będą miały cokolwiek wspólnego z jakimiś napięciami, już nie mówiąc o rozłamach w partii”. - To są marzenia naszych przeciwników. Te marzenia się z całą pewnością nie spełnią – podkreślił Kaczyński.
Prezes PiS przekonywał, że partia „z pełnym programem, odwołując się do różnych grup społecznych, różnych potrzeb, ale przede wszystkim do narodu, jako całości, pójdzie tą prostą drogą”. - Drogą odmowy zgody na to, żeby Polska była duszona i w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym i w tym wymiarze najbardziej podstawowym, to znaczy dotyczącym naszej suwerenności – mówił.
Zdaniem Kaczyńskiego, aby Polska była „suwerenna, mająca warunki do szybkiego rozwoju, do pełnego zrównania się gospodarczo z najbogatszymi państwami Europy”, do władzy muszą wrócić ci, „którzy już się sprawdzili”. Dodał, że muszą uczestniczyć w tym także ludzie „młodszego, często znacznie młodszego pokolenia”. - Z całą pewnością w trakcie tego wszystkiego, co pokażemy przed wyborami, państwo się przekonają, że tak właśnie będzie – zapewnił Kaczyński.
Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania pojawił się konflikt między zwolennikami b. premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi „harcerzami” a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami” czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. W nieoficjalnych rozmowach z PAP, politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.
Ostatnim wyrazem sporu było zorganizowanie w połowie grudnia ub.r. dwóch konkurencyjnych spotkań wigilijnych w PiS. Jedno odbyło się w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, z prezesem PiS i kierownictwem partii. Drugie zorganizował Morawiecki i też pojawiło się na nim wielu polityków PiS. Wcześniej Morawiecki, który jest wiceprezesem PiS, nie wziął udziału w posiedzeniu władz partii poświęconym sytuacji w ugrupowaniu.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek w środowym wpisie na X zapewnił, że środowe posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego „nie jest ani nagłe, ani nadzwyczajne – jest rutynowe i zostało zaplanowane z dużym wyprzedzeniem, jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia”. „Podobnie zresztą posiedzenie klubu” - dodał. Spotkanie klubu parlamentarnego PiS jest wyjazdowe. (PAP)
from/ kl/ sdd/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu grudziadz365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz