Zamknij
Prezydent Grudziądza zażądał od redakcji Grudziadz365.pl opublikowania sprostowania. Ratusz chce, byśmy napisali, że szkoła posługiwała się "nierzetelnymi dokumentami". Nasza odpowiedź jest krótka: NIE. Nie opublikujemy dezinformacji. W posiadaniu redakcji są dokumenty podpisane przez Prezydenta, które przeczą treści tego sprostowania.
Władze Grudziądza i dyrekcja szpitala nie składają broni w kompromitującym sporze z audytorem, który obnażył nieprawidłowości finansowe w lecznicy. Mimo druzgocącego wyroku I instancji, szpital wniósł apelację, próbując podważyć werdykt nakazujący zapłatę wynagrodzenia dla Biura Audytorskiego „Prowizja”.
Sprawa przekazania majątku szpitala w Grudziądzu to już nie tylko kwestia polityczna. To gotowy materiał dowodowy wskazujący na możliwość popełnienia przestępstwa z art. 233 Kodeksu Karnego. Analiza dokumentów – w tym Zarządzenia Prezydenta – obnaża fatalną lukę w chronologii. Prezydent wydał pozwolenie na budowę w czerwcu 2024 roku, podczas gdy pierwsza umowa dzierżawy została podpisana dopiero w lutym 2025 roku! Na jakiej podstawie Uczelnia złożyła w 2024 roku oświadczenie, że ma prawo do budynku?
To miał być zwykły spór administracyjny o dotacje oświatowe. Zmienił się w aferę kryminalną, która obnaża porażający cynizm władzy i mechanizm szukania "kozła ofiarnego".
Urząd Miejski w Grudziądzu próbuje zaklinać rzeczywistość. Po tym, jak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy unieważnił część przepisów narzuconych szkołom niepublicznym, Wiceprezydent Róża Lewandowska przesłała do naszej redakcji pismo. Przekonuje w nim, że wyrok to sukces miasta, a nasze artykuły są „nierzetelne”. Czas więc na dokładne sprawdzenie faktów: o co toczy się gra, dlaczego sąd uchyla uchwały i kto płaci za prawnicze eksperymenty Ratusza.
Władze Grudziądza, z prezydentem Maciejem Glamowskim na czele, poniosły dotkliwą porażkę w sądowym sporze z firmą audytorską, której umowę wypowiedziano po tym, jak ujawniła szereg nieprawidłowości w finansach Regionalnego Szpitala Specjalistycznego. Wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z 29 sierpnia 2025 roku jednoznacznie stwierdza, że rozwiązanie umowy było bezprawne, a zarzuty stawiane audytorowi przez dyrekcję szpitala – nieprawdziwe. Sprawa, która zaczęła się od krytycznego raportu, teraz może znaleźć swój finał w prokuraturze, badającej już inne wątki tej afery.
Miesiąc po bulwersującym zdarzeniu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Grudziądzu, które opisaliśmy na portalu Grudziadz365.pl, sprawa nabiera tempa. Pani Magdalena, pacjentka źle potraktowana przez neurochirurga, złożyła oficjalne zgłoszenie nieprawidłowości. Mimo upływu czasu, szpital nadal nie udzielił jej odpowiedzi, a w reakcji na nasz artykuł wydał oświadczenie, które budzi więcej pytań niż odpowiedzi, próbując zbagatelizować problem lokalny, sprowadzając go do ogólnokrajowych niedomagań.
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi czynności w Zarządzie Dróg Miejskich w Grudziądzu. Jak ustaliła nasza redakcja, działania te są częścią śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Toruniu. Postępowanie toczy się "w sprawie", co oznacza, że na obecnym etapie nikomu nie postawiono zarzutów.
​​​​​​​Władze Grudziądza, z prezydentem Maciejem Glamowskim na czele, poniosły dotkliwą porażkę w sądowym sporze z firmą audytorską, której umowę wypowiedziano po tym, jak ujawniła szereg nieprawidłowości w finansach Regionalnego Szpitala Specjalistycznego. Wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z 29 sierpnia 2025 roku jednoznacznie stwierdza, że rozwiązanie umowy było bezprawne, a zarzuty stawiane audytorowi przez dyrekcję szpitala – nieprawdziwe. Sprawa, która zaczęła się od krytycznego raportu, teraz może znaleźć swój finał w prokuraturze, badającej już inne wątki tej afery.
Zaledwie dzień po kontrowersyjnej decyzji Rady Miejskiej o utworzeniu Zarządu Inwestycji Miejskich, prezydent Maciej Glamowski powołał pełnomocnika ds. organizacji nowej jednostki. Został nim Jarosław Murgała, zastępca dyrektora ZDM. Tempo działania i kulisy całego przedsięwzięcia, które nasz portal opisywał już wcześniej, budzą poważne pytania o jego prawdziwy cel i koszty, jakie poniosą mieszkańcy.
Po kilku miesiącach objętych tajemnicą obrad, zespół ds. analizy systemu gospodarki odpadami w Grudziądzu przedstawił swoje propozycje. Ratusz opublikował cztery warianty naliczania opłat za śmieci, które miałyby obowiązywać od 2026 roku. Rekomendowany przez zespół system opiera się na metrażu mieszkania. Co to oznacza dla portfeli grudziądzan?
Prezydent Maciej Glamowski po raz kolejny sięga po sprawdzone metody – w ostatniej chwili, jako tzw. "wrzutkę", wprowadza pod obrady Rady Miejskiej projekt uchwały o utworzeniu nowej jednostki budżetowej: Zarządu Inwestycji Miejskich. Oficjalnie ma to usprawnić i scentralizować miejskie inwestycje. Nieoficjalnie, jak dowiedział się nasz portal, to kosztowny sposób na rozwiązanie personalnego konfliktu w Zarządzie Dróg Miejskich. Pomysł, który do złudzenia przypomina fiasko Grudziądzkiego Holdingu Komunalnego, ponownie obciąży kieszenie mieszkańców.
Jaka przyszłość czeka zamknięte od 2020 roku odkryte baseny w Grudziądzu? Radny Roman Sarnowski złożył wniosek do budżetu w sprawie zabezpieczenia środków na ich remont i ponowne uruchomienie. Jednocześnie ujawnił pismo, z którego wynika, że miasto zamierza sprzedać przyległe tereny pod zabudowę mieszkaniową. To rodzi pytania o rzeczywiste intencje władz miasta wobec tego historycznego miejsca wypoczynku grudziądzan.
Po ostatnich intensywnych opadach deszczu w mediach społecznościowych i lokalnych pojawiło się wiele informacji o fatalnym stanie komunalnych zasobów mieszkaniowych. Mieszkańcy zgłaszali zarwane i przeciekające dachy oraz grzyb na ścianach. W związku z tym zapytaliśmy miejską spółkę MPGN, która zarządza nieruchomościami w Grudziądzu, ile pozyskała zewnętrznych środków na remonty pustostanów. Na ten cel można uzyskać wsparcie finansowe w wysokości nawet do 85% kosztów inwestycji, finansowane m.in. ze środków Funduszu Dopłat.
Maciej Glamowski, prezydent Grudziądza, został zatrzymany przez patrol policji za rażące przekroczenie prędkości na ul. Waryńskiego. Poruszając się służbowym autem z prędkością 102 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, stracił prawo jazdy na trzy miesiące. – Nie uciekam od odpowiedzialności i poddam się stosownej karze jak każdy obywatel – deklaruje prezydent.

OSTATNIE KOMENTARZE