Polecamy

Zamknij
To, co dzieje się przy ulicy Portowej, przejdzie do historii grudziądzkiej niekompetencji. Kiedy nad inwestycją zawisło widmo kontroli z Bydgoszczy, Ratusz wpadł w panikę. Z placu w pośpiechu zniknęło oznakowanie pionowe informujące o parkingu, a w jego miejscu pojawiły się tablice... "Miejsce zbiórki do ewakuacji". Efekt? Setki Grudziądzan, którzy legalnie zaparkowali swoje auta, z godziny na godzinę stali się "przestępcami" blokującymi strategiczny obiekt obrony cywilnej.
Wokół ochrony grudziądzkich obiektów miejskich gęstnieje atmosfera skandalu. Redakcja Grudziądz365.pl przeanalizowała dokumenty z poprzedniego przetargu, dane finansowe Grupy WENA oraz oficjalne odpowiedzi Prezydenta Grudziądza na interpelację radnego Romana Sarnowskiego. Wnioski są porażające: twarde dane matematyczne i kadrowe całkowicie rozmijają się z wymogami umowy wartej blisko 10 milionów złotych! Jak to możliwe, że firma zatrudniająca średnio 26,5 osoby na etacie, jest w stanie zabezpieczyć fizycznie 9,5 tysiąca roboczogodzin miesięcznie, skoro umowa kategorycznie wymagała zatrudnienia na pełen etat i zakazywała pracy osób niepełnosprawnych?
Podczas gdy budżety domowe grudziądzan zmagają się z rosnącymi kosztami życia, w Urzędzie Miejskim zapanował czas prosperity. Jak informuje portal pomorska.pl, najbliżsi współpracownicy prezydenta Macieja Glamowskiego otrzymali znaczące podwyżki pensji oraz wysokie nagrody pieniężne. Reakcja mieszkańców jest jednoznaczna – do naszej redakcji napływają głosy pełne rozgoryczenia i konkretne pytania o zasadność wydatkowania publicznych pieniędzy.
To miał być standardowy przetarg na ochronę miejskich obiektów. Stał się jednak areną walki o transparentność i publiczne pieniądze. Do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) wpłynęło miażdżące odwołanie, które potwierdza to, o czym na portalu Grudziądz365.pl pisaliśmy od dawna: specyfikacja zamówienia w GPP wygląda na „szytą pod wymiar”. Czy Ratusz celowo doprowadził do paraliżu, by ostatecznie i tak wybrać „swoją” firmę?
Nasze dziennikarskie śledztwo przynosi potężne efekty! Machina sprawiedliwości właśnie ruszyła. Po tym, jak portal Grudziądz365.pl ujawnił dokumenty wskazujące na to, że Uczelnia dostała pozwolenie na budowę na 8 miesięcy przed podpisaniem umowy ze Szpitalem, organy ścigania podjęły działania. Mamy oficjalne potwierdzenie: sprawa dotycząca fałszywych oświadczeń ma już sygnaturę akt. Co najważniejsze – aby uniknąć lokalnych powiązań i nacisków, śledztwo zostało całkowicie zabrane z Grudziądza i przekazane do Torunia!
Prezydent Grudziądza zażądał od redakcji Grudziadz365.pl opublikowania sprostowania. Ratusz chce, byśmy napisali, że szkoła posługiwała się "nierzetelnymi dokumentami". Nasza odpowiedź jest krótka: NIE. Nie opublikujemy dezinformacji. W posiadaniu redakcji są dokumenty podpisane przez Prezydenta, które przeczą treści tego sprostowania.
Władze Grudziądza i dyrekcja szpitala nie składają broni w kompromitującym sporze z audytorem, który obnażył nieprawidłowości finansowe w lecznicy. Mimo druzgocącego wyroku I instancji, szpital wniósł apelację, próbując podważyć werdykt nakazujący zapłatę wynagrodzenia dla Biura Audytorskiego „Prowizja”.
Sprawa przekazania majątku szpitala w Grudziądzu to już nie tylko kwestia polityczna. To gotowy materiał dowodowy wskazujący na możliwość popełnienia przestępstwa z art. 233 Kodeksu Karnego. Analiza dokumentów – w tym Zarządzenia Prezydenta – obnaża fatalną lukę w chronologii. Prezydent wydał pozwolenie na budowę w czerwcu 2024 roku, podczas gdy pierwsza umowa dzierżawy została podpisana dopiero w lutym 2025 roku! Na jakiej podstawie Uczelnia złożyła w 2024 roku oświadczenie, że ma prawo do budynku?
To miał być zwykły spór administracyjny o dotacje oświatowe. Zmienił się w aferę kryminalną, która obnaża porażający cynizm władzy i mechanizm szukania "kozła ofiarnego".
Urząd Miejski w Grudziądzu próbuje zaklinać rzeczywistość. Po tym, jak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy unieważnił część przepisów narzuconych szkołom niepublicznym, Wiceprezydent Róża Lewandowska przesłała do naszej redakcji pismo. Przekonuje w nim, że wyrok to sukces miasta, a nasze artykuły są „nierzetelne”. Czas więc na dokładne sprawdzenie faktów: o co toczy się gra, dlaczego sąd uchyla uchwały i kto płaci za prawnicze eksperymenty Ratusza.
Władze Grudziądza, z prezydentem Maciejem Glamowskim na czele, poniosły dotkliwą porażkę w sądowym sporze z firmą audytorską, której umowę wypowiedziano po tym, jak ujawniła szereg nieprawidłowości w finansach Regionalnego Szpitala Specjalistycznego. Wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z 29 sierpnia 2025 roku jednoznacznie stwierdza, że rozwiązanie umowy było bezprawne, a zarzuty stawiane audytorowi przez dyrekcję szpitala – nieprawdziwe. Sprawa, która zaczęła się od krytycznego raportu, teraz może znaleźć swój finał w prokuraturze, badającej już inne wątki tej afery.
Miesiąc po bulwersującym zdarzeniu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Grudziądzu, które opisaliśmy na portalu Grudziadz365.pl, sprawa nabiera tempa. Pani Magdalena, pacjentka źle potraktowana przez neurochirurga, złożyła oficjalne zgłoszenie nieprawidłowości. Mimo upływu czasu, szpital nadal nie udzielił jej odpowiedzi, a w reakcji na nasz artykuł wydał oświadczenie, które budzi więcej pytań niż odpowiedzi, próbując zbagatelizować problem lokalny, sprowadzając go do ogólnokrajowych niedomagań.
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi czynności w Zarządzie Dróg Miejskich w Grudziądzu. Jak ustaliła nasza redakcja, działania te są częścią śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Toruniu. Postępowanie toczy się "w sprawie", co oznacza, że na obecnym etapie nikomu nie postawiono zarzutów.
​​​​​​​Władze Grudziądza, z prezydentem Maciejem Glamowskim na czele, poniosły dotkliwą porażkę w sądowym sporze z firmą audytorską, której umowę wypowiedziano po tym, jak ujawniła szereg nieprawidłowości w finansach Regionalnego Szpitala Specjalistycznego. Wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z 29 sierpnia 2025 roku jednoznacznie stwierdza, że rozwiązanie umowy było bezprawne, a zarzuty stawiane audytorowi przez dyrekcję szpitala – nieprawdziwe. Sprawa, która zaczęła się od krytycznego raportu, teraz może znaleźć swój finał w prokuraturze, badającej już inne wątki tej afery.
Zaledwie dzień po kontrowersyjnej decyzji Rady Miejskiej o utworzeniu Zarządu Inwestycji Miejskich, prezydent Maciej Glamowski powołał pełnomocnika ds. organizacji nowej jednostki. Został nim Jarosław Murgała, zastępca dyrektora ZDM. Tempo działania i kulisy całego przedsięwzięcia, które nasz portal opisywał już wcześniej, budzą poważne pytania o jego prawdziwy cel i koszty, jakie poniosą mieszkańcy.